01
września
2007
Po letniej przerwie wracam do pisania tutaj. Pytacie się: "Czemu nic nie pisałeś?" Szczerze? Sam nie wiem, postanowiłem na chwilę odpocząć, spędzić wakacje na luzie, bez tłumaczenia się co, jak, gdzie i z kim. Bo naprawdę dużo by tego było. Wakacje są, co jedne to lepsze, ciekawe czemu tak jest? Myślałem, że wakacje 2006 były już świetne ale jak się okazało, wakacje 2007 były jeszcze lepsze! Mimo, że zawaliłem w zeszłym roku pewną sprawę (co jak co, bardzo ważną sprawę), nie chce tu o niej mówić, wyciągnę z tego wnioski, a źle nie będzie, będzie nawet lepiej niż miało by być. Co się działo w wakacje? Dużo rzeczy. Wakacje spędzone z Prezesem i Piotrem. Lipca nie będę opisywał, można przeczytać tutaj co się działo. Sierpień? Ojjj! Trzeba zauważyć, że moi rodzice wyjechali na dwa tygodnie na wakacje. Więc w domu zostałem tylko z babcią i dziadkiem (joł ziomy!). Ich obecność była praktycznie nieodczuwalna. Tak więc imprezowaliśmy ostro. Codziennie jakiś wypad był na kawę. Nie było, że boli, tym bardziej, że Piotr miał trzy tygodnie urlopu... Tylko trzy dni były standardowe: środa - Magic (zawsze), piątek - imperium (zawsze), sobota - Magic (prawie zawsze, bywały inne miejsca). Ogólnie to ja wyspany zbytnio nie jestem. W wakacje (jakoś od 20.08) zacząłem też oglądać fantastyczny serial, House M.D, Który od jesieni poleci na TVP2, już z góry polecam, jestem w połowie drugiego sezonu i nie przestanę póki nie zobaczę wszystkich czterech. I to na tyle moi mili, mamy wrzesień więc myślę, że przy dobrych wiatrach co dwa dni notki będą. Takie moje postanowienie na nowej drodze życia. Możliwe też, że trochę zmienię charakter tego journala z stricte prywatnego na jakiś bardziej publicystyczny, a może pomieszam oba te style? W końcu kategorie istnieją! Tak więc, my uczniowie szkół średnich, od poniedziałku budziki, a studentom, którzy jeszcze do października się będą lenić - zazdrościmy, nie? ;)
14
czerwca
2007
Ale człowiek lenia łapie. Masakra. Pogodę mamy świetną. Lubie słoneczko przeplatane burzą. We wtorek basen i sauna, po dwu tygodniowej przerwie. Męczące. W środę... basen i sauna. Jako pilot z Madzią i Karolem. Nie powiem, 140km/h przez Chałupki to tak norma, nie Magda? Ciężką masz nogę... A dzisiaj byliśmy na Maju z ekipą klasową w składzie: Sztanc, Fefek, Hetman, Jaro, Cycu i ja, oraz nie klasową czyli Ksenia, Ania, Kasinek, Kamcia i Andzia. Fajnie było. A chcieliście wariaty na Rudę jechać:p Nieźle czerwony jestem przez to słoneczko ale przejdzie to w piękną, naturalną, brązową opaleniznę. Oczywiście fotki jak zawsze na katryniok.info. I przepraszam ale jakoś ostatnio nie chce mi się galerii robić więc są ot tak wrzucone tylko.
24
maja
2007
Mogła być w sumie notka bez tytułu bo jakoś nie mam pomysłu na tytuł. Złośliwi pewnie powiedzą, że znowu piszę o pierdołach ale o czymś trzeba.
W niedzielę byłem u Andzi, trzeba było sobie znowu pogadać, wybraliśmy się na czereśnie, zjadłem bardzo smacznego kołocza, poznaliśmy nowego "Miziaka" od Iwony i odwiedziliśmy Maja. Tak o tym Miziaku jak już piszę, natrafiłem ostatnio na wywiad z Stefanią Grodzieńską.
O kobiecie częściej usłyszymy, że 'lata za chłopami', ale o mężczyźnie, że 'to taki kobieciarz'. W tej samej sytuacji o kobiecie mówi się albo z pogardą, albo się ją wyśmiewa. O mężczyźnie - zawsze z uznaniem.
Na moje oko coś w tym jest. Chyba nawet prawda, chociaż teraz, w czasach dzisiejszych się to zmienia. Całość wywiadu można przeczytać Tutaj, na gazeta.pl. Później tydzień leciał już praktycznie standardowo. We wtorek basen, oczywiście zakupy w Albercie, 10 - pak Staropramena i już się morda śmiała. W środę byliśmy na Akademii Ekonomicznej w Katowicach. Uczelnia wywarła na mnie bardzo pozytywne wrażenie i nie przeczę, że miał bym ochotę tam studiować. Byliśmy nawet na wykładzie z makroekonomiki, w ekonomiku nas już takich rzeczy uczą chociaż tam to nieco rozwinęli. Jeżeli już mówimy o szkole to dzisiaj było małe wolne. Nie planowane. Za to planuje się sobotni Magic z Prezesem. Czyżby kolejna odsłona "The Lost - Reloaded" tym razem? Jeżeli tylko Andzia utrzyma chęć bycia kierowcą to czemu nie? Dawno żeśmy z PeeRZetem nie imprezowali...
I can't wait for the weekend to begin
I'm workin all wee
k long, i dream the days away
I wanna sing my song, so let the music play
I have to get my kicks and fly tonight
And when the clock strikes six on friday night
I need blow it all away
I can't wait for the weekend to begin
I can't wait for the weekend to begin
Oczywiście, to Michael Gray, ja też nie mogę czekać... ;)
No i oczywiście gratuluję Andzi zdanej ustnej z polaka na 100% Moja krew ;)
20
maja
2007
Witam. Miałem w piątek użyczonego od kumpla Nikona D80 z Nikkorem 18 - 70mm. Nie powiem, mega sprzęt! Jeszcze 4000zł i go sobie kupię! Szkoda, że obiektyw bez VR i na moje oko trochę za ciemny ale ogólnie pozytywnie. Pochwalę się zdjęciami z niego: tutaj do obejrzenia.
W piątek tez była Stodolni. Dawno nas tam nie było więc pojechaliśmy. Fakt, że najpierw były myśli o Imperium ale jakoś przekonał mnie hamburger ze Stodolni na którego miałem już 3 m-ce chęć. Chciałem jeszcze kogoś ze sobą wziąć, bo wszyscy zawsze tacy podnieceni jak sie mówi o Stodolni, a jak przychodzi co do czego to dziwnym trafem wszyscy rezygnują ale mnie z tego powodu nie ubędzie. Powrót późny bo w okolicach 4:45 ale warto było mimo tego, że całkiem ładnie sobie przeziębiłem zatoki i siedzę od wczoraj na lekarstwach bo umierałem z bólu... Ale co mnie nie zabije to mnie wzmocni. Chodzi mi ochota na piwo ale nie wiem czy jakieś mam, a nie chce mi sie do sklepu iść i kupić ;) Jakoś przeżyję... Jak jutro będzie taka pogoda to znowu będzie masakra w szkole, nie chce się.... ;)
14
maja
2007
Witam. Wczoraj była niedziela. Do kościoła na 15:15 do Osin bo była msza za dziadka mojej mamy. Ok, przynajmniej się mogłem wyspać. Po kościele sobie myślę, fajna pogoda, jadę gdzieś na rowerze. Jak by też inny kierunek jak Olza (a to można w ogóle jeszcze gdzieś indziej jechać??). Wstąpiłem do Kamci. Otwiera (i tu pierwszy szok), z mokrymi włosami. Jak się okazało na Maju był grill (drugi ale mniejszy szok)... No to co, idę z nimi. Jak się okazało, Sandra wygrała wycieczkę do Włoch... Gratulacje!! (trzeci, ostatni i największy szok) Ekipa na Maju bardzo dobra, chociaż z męskiej części znałem tylko dwoje panów ale w dalszej części wieczoru poznałem wszystkich. Jak to sobie wspominam to śmiać mi się chce. Nie ma to jak dzieciom pokazać coś nowego. Nie będę mówić o co chodzi bo to taka mała tajemnica. Fajnie się nosiło moją siostrę (Andzia ofc) "na barana". Tak jak wczoraj ma być codziennie Siostrunio:* Fajnie się z Zuzą gadało. I nawet trochę czasu nam przy tych "plotach" zleciało... Powrót o 23.00, mimo tego, że byłem w koszuli z krótkim i spodenkach do domu wróciłem cały spocony. Nie ma to jak 6km za 9minut. Ale ponoć trening czyni mistrza więc ten czas trzeba pobić, co nie będzie jakimś specjalnym wyczynem bo się zwyczajnie nie spieszyłem aż tak. A przy okazji, Zuzia, szkoła jest po to żeby do niej CHODZIĆ! Ale nie dziwię się jej, w taką pogodę mi też się nie chciało siedzieć ale zostałem. W sumie nic nie tracąc. Oby taka pogoda się utrzymała jak najdłużej chociaż doszły mnie słuchy, że od środy ma być tylko 9°C... Nie ładnie, nie ładnie!
04
maja
2007
W jednej z dolnośląskich szkół unieważniono egzamin maturalny, ponieważ jednej z osób zadzwonił telefon komórkowy - poinformował dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej we Wrocławiu, Wojciech Małecki.
Dyrektor nie chciał powiedzieć, o którą szkołę chodzi. Nie udzielił też informacji, czy telefon zadzwonił zdającemu, czy nauczycielowi. Jak zapewnił, wkrótce poda więcej szczegółów.
Na Dolnym Śląsku egzamin maturalny zdaje 37 tys. osób, z czego w samym Wrocławiu 10 tys.
UPS! No to popapane...
edycja, 4 maj, 2007 o 21:02
Maturzysta jednej z dolnośląskich szkół będzie musiał powtórzyć pisemny egzamin dojrzałości z języka polskiego. Musiał opuścić salę egzaminacyjną po tym, gdy zadzwonił jego telefon komórkowy.
Jak wyjaśnił dyrektor Okręgowej Komisji Egzaminacyjnej we Wrocławiu Wojciech Małecki, nie oznacza to, że maturę będą musieli powtórzyć wszyscy uczniowie, którzy w tym czasie byli obecni na sali.
Wcześniej Małecki informował, że egzamin maturalny w tej szkole został unieważniony, nie precyzując, czy chodzi o jednego ucznia, czy wszystkich piszących.
- Ten uczeń, pozostałe egzaminy będzie mógł zdawać w normalnym terminie, natomiast egzamin pisemny z języka polskiego zda w następnej sesji, czyli za rok - powiedział Małecki.
03
maja
2007
Witam! Jutro niektórzy zaczynają matury... Nie będę wymieniać kto i w ogóle ale trzymam za was wszystkich kciuki! Będzie dobrze, zdane na 101% :)) Ogólnie weekend majowy przebiega bez większych zakłóceń. Wczoraj był bardzo fajny grill u Zimonów, dzisiaj byłem na urodzinach u kuzynki, a później zobaczyłem z Zimonami film ze 100dniówki od Andzi. Lachane!
Dzięki meal'wi za szablon, więcej w MiniBlogu
29
kwietnia
2007
Witam. No i jest! Weekend majowy. Jakże długi w tym roku bo aż od 28.04 do 8.05 :D Miodzio:P No to państwo rocznika '88 uczęszczające do LO i LP zakończyło swoją edukację. Zazdroszczę im. Ja jako technikum jeszcze rok... No ale teraz już trudno. Z tej okazji Prezes zrobił nie lada imprezkę... Oj... Działo się. Ja nic już więcej nie mówię, niech zdjęcia opowiedzą coś więcej: foto.katryniok.info. Dzięki dla Iwony, że była ze mną ;) Wczoraj żeśmy jeszcze z "braćmi" byli na piwku. Skromnie ale kulturalnie. Dzisiaj miałem jechać do Turzy ale... pogoda się spier...ła, a poza tym na śmierć zapomniałem, że idę na roczek do kuzynki dzisiaj. Krzywa jazda i moje słabe serce! Ale co tam, wszystko się da nadrobić. Miłej niedzieli...
18
kwietnia
2007
Witam po którejś już tam przerwie. Pewnie któryś z kolei ale podam to do wiadomości: mamy EURO 2012. Nie jestem kibicem piłki nożnej ale cieszy mnie to :) Co w sumie było? Chyba nic ciekawego, muszę looknąć w terminarz ;) Już wiem coś więcej, to mogę pisać.
We wtorek, 10.04 byliśmy, jak zwykle na basenie. Niestety tylko z Szymonem. Co mi szkodzi, kupiłem sobie, tu uwaga, dziesięciopaka Staropramena (dla niewtajemniczonych, czeski browar ;))
Dalej tutaj nic ciekawego, dopiero w piątek coś więcej. Siedzieliśmy z Andzią w Wiejskiej, trzeba było sobie porozmawiać :) Tak na spokojnie. Nie powiem, że było jakoś wybitnie ale tak jak miało być ;)
Sobota... Oj! Mocno, serio mocno! Klub Magic witał nas. Było bosko! Nie pamiętam kiedy się ostatni raz tak dobrze bawiłem. Dzięki wszystkim tym co byli czyli, w szczególności Ewci za transport, Krisowi za dotrzymanie towarzystwa przed imprezą, dalej to już Andzi, Kamili, Kasi, Oli, Iwonie (torebka i "po studencku" wymiatało :D) Aldusiowi, Anikowi, Osie, Szwedzie, Darowi i całej reszcie których nie wymieniłem. Żeby tradycji stało się zadość, specjalnie dla was, zdjęcia
Niedziela też była bardzo ciekawa. Mnie jeszcze nosiła nocna muza, tańczyć mi się chciało, w głowie nie grzmiało więc było OK:) Wieczorem mały grill był. U Zimonów. A co, a jak i "kaj jo je, kaj je moi koło?!" Trochę żeśmy sobie dali w palnik. Śliwowica i Whisky oraz piwka very good :D
W poniedziałek mała - wielka impreza rodzinna. 70tka babci, z tej okazji wolne w szkole było. Tu nie będę opisywać co i jak bo impra stricte prywatna ale Absolut i Dębowa dobre są ;)
Wczoraj, że był wtorek, znowu był basen, znowu tylko z Szymonem. Miała jechać Iwona też ale nie jechała. Dlatego, że mam na nią focha to powiem: byś odebrała tego fona było by w porządku, czujemy się z Szymonem przez to bardzo wyobcowani, Sebastian mimo tego, że nie był z nami, też czuje się dotknięty. A ja najbardziej!
Dzisiaj mamy sobie środę, dzień fajny mimo, że padało, niedawno wróciłem z Gorzyc, byłem sobie pogadać z baaaardzo wesołą koleżanką, heheh. Teraz siedzę, piszę to co właśnie czytacie i chyba zaraz sobie otworzę Cerny Kozel. Jutro tylko 4 lekcje, w piątek skracane i weekend. W sobotę do Buraka na urodziny więc żadna mega zmasowana impra nie wpadnie. Ale nie zawsze trzeba gdzieś się bawić jak można ze znajomymi posiedzieć....
22
marca
2007
Witam. Ten wpis tak w sumie tylko dzięki Anikowi, goni mnie żebym coś napisał. Tak więc coś piszę. Tylko zbytnio nie wiem co... Od soboty się jakoś źle czuję, trochę się na grillu przeziębiłem. Wtorkowy basen i sauna mnie dobiły. Nie trzeba było się rzucać śniegiem w samych kąpielówkach... Ale jak sobie policzyć tą uciechę to strat nie ma ;] W środę dzień wagarowicza. Byłem z Osą w Raciborzu. Wbiliśmy się na jakiś koncert czy coś. By mnie Osa nie obudził to tam śpię do teraz :D Ogólnie siedliśmy w jakieś ciekawej knajpce. Mnie się podobało, Osie i Kseni trochę... mniej. Dzisiaj był taki mały bonus co do lekcji. Kara za nasz piątkowy przekręt. Trzy rachunkowości dały w kość. A jutro teoretycznie dwie biologie. Teoretycznie bo babki nie ma ale mamy siedzieć. Zapomnijcie, idę do domu.
02
lutego
2007
Witam. Ostatnie cztery dni (30.01 - 2.02) spędziłem w Istebnej na nartach. Wycieczka szkolna, organizowana jak co roku, przez pana Hermanka. Muszę przyznać, że impreza się udała. Cztery mega dni na stoku. Pozdrowienia dla całej ekipy (z turnusu pierwszego jak i drugiego). Agacie gratulujemy majaczenia o pożarze, Szymonowi złych snów, reszcie sznupy i Wendy użerania się ze mną przez cały czas, zarówno na stoku, wyciągu jak i w pokoju... :) Do zobaczenia w 2008 w tym samym miejscu ;)
18
grudnia
2006
Do świąt. Tydzień minie lajtowo. Wczoraj było taki ała, rano po Imperium.... KAC?! Niemożliwe, po 3 piwach??!! Normalnie łeb mnie bolała. I żeby było śmieszniej, Zimona też.... coś jest nie tak. Pewnie chrzczone piwo!!! Paczkuszka mi doszła z Sony Ericssonem. Te tele zawsze były pokręcone, nie ma to co moje lovely Motorole ale cóż, za 190zł nie ma co narzekać. Tylko bluetooth w kompie mnie wkurza. Mama zrobiła pyszną pastę na chlebek. Plus cola do tego = ideał ;D Jutro w szkole na 7:15... to boli. Mimo tego, że budzik będzie dzwonił dopiero za 9h a mnie już jego sygnał przeraża....
edit: głowa bolała Sebastiana, żeby ktoś nie pomyślał, że Szymonowi kondycja spadła... ;)
29
listopada
2006
Cześć wam. Dawno nic nie pisałem, więc chciałem tu i teraz publicznie dać się ubiczować lub, jak wolicie, możecie mnie spalić na stosie. Zostawiam wam pole do popisu. Zacznijmy od tego, że mój najukochańszy aparat postanowił się zabić... nie no, nie będzie się mi zabijał, wyślę go do doktora (czytaj: serwis). W poniedziałek była próba TWU a mi na wyświetlaczu komy pisze stfu... :) Ciekawe czemu?? Bo to taki chochoł ze mnie. Kurtkę się uciaprałem sosem z "hamburgera" (o ile to COŚ można nazwać handgundgerem). Oczywiście Qlluś musiała mnie wylachać, a jak. Nie wiem co to było, nie wiem jak się to nazywa ale z pewnością się tego nie je, Kasiu! Tu mowa o białych qllkach... ;) I uczyłem się jeszcze sznurówki wiązać na czas ;] Dzięki za lekcje Qlluś. I nie masz za co dziękować w sprawie gum... CYNAMONOWYCH ofc ;) We wtorek to się byłem w szkole. Szybko mi minął ten dzień. Dzisiaj też to jakoś przeleciało, nie licząc tego że mam robioną wylewkę w tzw. letniej kuchni. Jutro mam sprawdzian z maty z ciągów liczbowych. Muszę sobie przypomnieć co i jak... ale korki dużo mi dały. Za parę dni słodziutki egzamin na prawo jazdy. Oby równie słodko było po nim :D Tatuś się mi oferował, że sobie jeszcze autkiem popykamy... ;] I za testy się od jutra biorę. Nie ma że boli. Trzeba to zdać. Pozdrawiam wszystkich i całuję ale tylko dziewczyny... :*
25
listopada
2006
No właśnie. Muszę się tak zebrać w sobie i coś napisać. Ostatni tydzień spędziłem w domu. Choroba. Spędziłem przy NFS Carbon. Pierwsza gra od dwóch lat na moim kompie. Nie szkodzi. Jest po prostu świetna. Jutro, a właściwie to już dzisiaj miała być impra andrzejkowa w świetlicy w Rogowie. Odwołali. Trudno.... Zostałem zaproszony na inną imprezę. Nie narzekam. Czyżby powtórka z impry u Hetmana? Ha, całkiem możliwe. Dzisiaj lodowisko... odnoszę lekkie wrażenie... że... mam kolano dosyć mocno strzaskane... niech mnie ktoś jutro w nie tknie, a zabiję!! Tak, już po pierwszej. Wypadało by wziąć prysznic i udać się w kierunku łóżka. Pomyślę nad taką opcją (tzn. prysznic na pewno wezmę ;) ) Dobranoc wszystkim :)
//edit: foto było nie aktualne już
01
listopada
2006
Krwiodawstwo... no było się i się pójdzie znowu. Reszta n/c
;))
Colors... o taaak!! Siwy, sok świetny. Nestea - czekoladka
wyśmienita... i nie tylko czekoladka ;))
Fotki? Ależ oczywiście!!




Oczywiście kliknięcie na fotkę przywołuje ją do rozmiaru 800x600
;)
A Ty...
A Ty całuj mnie - to taka piękna gra!
A Ty całuj mnie - ja Ci to wszystko dam!
31
października
2006
Tia, kupiłem se wczoraj garnitur. Bez żadnej okazji. Lubię chodzić w garniturach. Dzisiaj krwiodawstwo w ekonomiku. Mam nadzieję że znowu nie zemdleję. Mama jest na mnie obrażona. A niech se jest... co ja się będę przejmować ludźmi....
24
października
2006
Velvet... ;) Witam. Wczoraj mega baniaty dzień! Nie ma to jak odwołać wycieczkę przez... wychowawczynię... Masakra, mam dość tej baby. I jeszcze na dodatek mi obniżyła zachowanie!!!! Za co? Zapytacie. Za nic. Za usprawiedliwienie. Nie dość że usprawiedliwiasz nieobecności w PEŁNI LEGALNIE to jeszcze Ci zachowanie obniży. 6 byłem na pierwszych zajęciach w WCK z serii "Ostry Dyżur Poetycki" a 16 mnie nie było ż ważnych powodów i usprawiedliwienie miałem jedno za oba dni. Kazała mi dopisać za co to było, to patrzę na datę "6.10" czyli warsztaty. I ta się mi pofatygowała zapytać. 6 były a 16 już nie... no i dup. KURWA MAĆ na KÓŁKACH!! A chuj z tym. I jeszcze jedna szkolna rzecz. Co my mamy w tym ekonomiku za pojebany system wystawiana zachowania. Obojętnie co byś nie zrobił dla szkoły, wymalował ją, kupił stado komputerów, był przewodniczącym i załatwił wielomilionowe dofinansowanie z UE to jak byś miał JEDNĄ, jedną JEDYNĄ eNkę to ZAPOMNIJ o zachowaniu wyższym jak POPRAWNE!! I to jest najbardziej popierdolona rzecz w tej szkole. Jebie mnie to, ja się już NIE BĘDĘ udzielać. Niech spierdalają!!! Dobrze, że ludzie wymyślili Winampa i muzykę bo chyba bym coś rozwalił. A dzisiaj już pozytywniej. Pomagałem pani w bibliotece i nie było mnie na 3 lekcjach. Pewnie się znowu nasłucham w poniedziałek na wychowawczej. Pfff.... Życie czasem jednak ssie... i to ostro. Hetman mądrze gada o tym wyjeździe do Anglii. Chociaż ja się bardziej zastanawiam nad Australią... Heh, wiem. Abstrakcja. Ale czemu nie można pomarzyć...??
18
października
2006
Witam. Dzisiaj zarobiłem piękną kapcię z chemii... za uczciwość.
Wszyscy odpisywali zadanie a ja nie... no i kapeć... Spox, z chemii
może być, to akurat łatwo nadrobić:) Byłem z Prezesem tą... (on już
wie co on jest a i tak go nikt nie lubi) na placyku. Zanieść resztę
pierdół z prawka. No i czekamy na egzamin...
Się jeszcze pod wieczór wybrałem z Martim na instalkę. Zrobiłem
trochę zdjęć. Wrzucę je, nie będę świnia ;)

Tutaj widzimy nadajnik G, Rogów, Horizon, polaryzacja pionowa
:)

Jakiś nowy model Yagi...

A tu widok na Pszów, widać Bazylikę i szyb
"tak naprawdę chodzi o to że z nią przegrałam"
To zostawimy bez komentarza, bo fakty są całkiem inne niż ktoś
myśli... Dobranoc...
10
października
2006
Witam! Wczoraj, a właściwie dzisiaj bylismy u Doroty na 18tce:) Było po prostu superancko:) Od mamy auto, Pepe za sterami i lecimy. 21:00 wyjazd z domu, jedziemy do Qlli pogadać, o 22:00 odebraliśmy Sztanca ze starego WPK i pojechaliśmy na rynek. Przy okazji chessburgera po turecku sie zjadło. No i kierunek Doły. Mały problem był bo nie wiedzieliśmy gdzie Dorota mieszka... ale problem szybko zniknął jak ujrzeliśmy obstrojony płot. Mieliśmy jeszcze troche czasu tośmy poszli na spacer po Dołach:P Jeża przynieśliśmy :D I wylądował w koszyku przed drzwiami :P Posiedzieliśmy, pogadaliśmy... odwieźli Sztanca na Świerklany i byli o 1:30 w domu... Pozytywnie :)))
04
października
2006
Witam! Dawno znowu mnie nie było :P I znowu brak czasu i
lenistwo mnie wykańczają :P Ostatnie czasy robimy sobie z Prezesem
sc00ter tripy ;] Czyli: jest wieczór, nudzi sie, to wsiadamy na
skuter i jedziemy gdzieś ;] Gdzie to przeważnie taki spontan jest
:P Np. wczoraj byliśmy u Mlówecki:) Troche zajeło nam (mi jako
kierowcy :P) znalezienie jej domu, w końcu musiałem się posiłkować
komórką bo byśmy się chyab gdzieś nie wiem gdzie znaleźli:) W
szkole jakoś takoś leci... Jutro ide na konkurs z angla.
Humorystyczny ponoć więc może być fajnie. A, i konstytucję muszę na
Prawo poczytać... aaaaa ;/ No nic, jakoś to będzie;) To miłego dnia
:P
Polecam jeszcze: www.skocz.pl/cbzp
26
września
2006
Witam wszystkich spragnionych kolejnych faktów z mojego życia ;) W niedziele byłem z Prezesem w Czechach niby na czeskiego browarka.... Niby bo przywieźliśmy litr Martini Bianco czyli litr tego co Kater w uwielbia najbardziej. Dwa szybkie telefony i siedzieliśmy na Maju z Agą i Tomkiem jeszcze ;) Ogólnie było fajnie. Później w składzie bez Agi pojechaliśmy do mnie na film: The Break Up ;] Ładny :) W szkole leci... z górki. Z górki kapy się sypią. I to nie tylko mnie ;) Hhehe, ale tak to już jest. Raz na wozie, raz pod wozem ;) Dzisiaj byłem z Osą i Fefkiem w Colorsie. Olek się przyszlajał jeszcze. Pogadaliśmy sobie w męskim gronie. Później przyszła jeszcze... Qlla i Masłowska... Powoli zaczynam odzyskiwać kontakt z Qllą... Nawet nie wiecie jak mnie to cieszy!! A jutro Masłowska ma urodzninki!! hah, w nocy stroimy :D Jutro znowu zgon w szkole Tak więc, jutro wszsycy wysyłamy i składamy Masłowskiej życzenia :) Pozdrówka ;)
20
września
2006
Ale nazwę notki mam zjebaną, wiem :D Najpierw muszę coś polecić!
Mianowicie: kawa ze syropem amaretto lub irish cream!!! No po
prostu pyyyyyyyyyyyycha!! Przerzuciłem z kawy mlekiem i cukrem na
czarną z dolewką któregoś z syropów. Pięknie :D
Dalej polecam:
Freeform Five - No More Conversations (Mylo Rmx)
Airscape - Sosei (F&W Mix)
Svenson - Sunlight Theory (O-Zone Remix)
PIĘKNE!! ogólnie to mam dzisiaj zajebisty humorek:))) A nie wiem
nawet czemu :P W szkole się tak w miarę układa więc jest ok. Za
chwile się pouczę na jutrzejszy sprawdzian z maty i będzie spoko :)
Tak poza tym to z poniedziałku na wtorek byliśmy u Wina nasyfić mu
z okazji 18tych urodzin :) PeeRZet & Kater inc. i dodatki :P
Zdjęcia wrzucę później, oczywiście poinformuję tutaj że takowe już
są na moim serwerze. No to chyba będzie na tyle?! Co by tu więcej
napisać? W niedzielę moja mama miała urodzony :P Ona tego i tak nie
będzie czytać ale wszystkiego najlepszego :) Nie bójcie się,
osobiście też złożyłem życzenia ;))) No to ja siadam do maty.
Trochę czasu mi na tym zleci ale i tak nie mam zbytnio nic do
roboty więc...
Miłego dnia ludziska :PPP
16
września
2006
Witam was! No cóż, tydzień przerwy. A czemu? Przez szkołę i
remont. Ale co jest najpiękniejsze?? REMONT MI SIE SKOńCZYł :D No
popatrzcie :D
Co się u mnie działo za ten tydzień? Sporo i nic w sumie :) W
szkole był pogrom na polskim. Za lekturę. Nie wiem ile kap poszło
ale sporo ponad 20. No tak, IIIb TE :P W środę była impreza
"klasowa' na tzw "Żydowinie". Bez komentarza zbędnego jednak się to
obędzie. Zainteresowani wiedzą co i jak :P Co do wczorajszej
parapetówki... zdjęcia oczywiście na katryniok.info Dzięki tym co byli
:) Kasinkowi trzeba podziękować za pomysł wypadu na Manhattan :P
Masakryczny spoontan :P
Ostatnio nachodzą mnie myśli... myśli nie czarne lecz takie dające
do myślenia (wiem, wiem, masło maślane). Wczoraj Kasia była
zmęczona i poszła spać do auta, ja też później do niej dołączyłem.
Leżymy w tym aucie i kopie Kasi we włosach... i myśle, że fajnie by
mieć kogoś... Brakuje mi dziewczyny... TAK, BRAKUJE. Wolność jest
ok ale jednak... I nie że ja coś do Kasi, nie, nie. Dzisiaj znowu
Olek z Justyną mnie "naprowadzili" na "myślenia"... ehhh. Co za
życie...
"Oddam ciało, oddam nawet duszę, przecież kogoś kochać muszę"
Tylko kogo...?
Andzia:) 21:35:03
Marcin, co ma byc to będzie...
No właśnie... lecz szczęściu trzeba pomagać...
Zapraszam jeszcze wszystkich na: ChooseFreedom.fotka.pl
Dodałem dwa nowe zdjęcia :) Tak więc, życzę dobrej nocki!!
PS. Pozdrawiam moich "przełożonych" którzy ponoć czytają tego
joggera (czyt. dżogerra NIE bloga)...
09
września
2006
6 dni przerwy w pisaniu. Szkoła się zaczeła, czasu niewiele. Ale pozytywnie jest narazie. W piątek (czyli wczoraj) była pierwsza bula z Hetmanem :D o l0l. W sumie nic takiego, Skrzat już we wtorek bulował :D HEhe, ten to ma mózg :) 4.09 była bibka u Prezesa. Strojenie 18tkowe. 5:15 wychodziłem do domu z piwem w ręce, 6 w domu, 6:15 spać, 7:30 pobudka. Napruty w szkole :p Zdjęcia na Katryniok.info są dostępne. Dzisiaj już normalna impreza u niego. Raczej powinno być fajnie ;) Wczoraj byłem z Kasinkiem u Anidzitty na kawie. Laski sie poznały. Nareszcie ;) Oczywiście Iwona wzieła nas za parę... co za typ! Żadna para :) Moi mi tapetują właśnie nowy pokój. Chyba tam skocze looknąć co i jak :D Dam wam jeszcze mały filmik z Hetmanem w roli głównej: Hetman na polskim Nu to miłego dnia :)
22
lipca
2006
Jazdy byly wczoraj i dzis :D Wczoraj na Manhattanie a dzisiaj na
kursie :) Wczorajszy dysk udal sie w 102% :) Troche dlugo trzeba
bylo czekac na Iwone i Andzie ale to sie da wybaczyc :P Imreza byla
przednia :D Ekipa masakra ;P maly thnx dla Kamili:D :)))
Dzisiejsze (notabene pierwsze)jazdy byly :) Spoko instruktora mam:)
heh :) Ogolnie jezdzic autem to nie jest ciezka sztuka :)
Dzisiaj Laura ma slub... bylismy z Osa zastawiac. Dwie flaszki
wpadly nam w lapy ;] a ;] hehe :)
Po poludniu wypadzik nad wode, trzeba sie troche ochlodzic, taki
upal a ja w eLce bylem... To naprawde boli... :P
Milego dnia, zdravim ;]
21
czerwca
2006
Dzisiaj dzien pozytywny byl. 3 lekcje na ktorych nie bylem.
Bozenka mnie na dyzur wyslala. No to git. A tak wogole to w Wodziu
na rowerku bylem.
Gralismy z Klintonem na komersie w gimnazjum dzisiaj. Fotki:) Klik
zeby powiekszyc:



Potem przyjechala do mnie "moja" Andzia :p Jak zwykle pogaduchy i
wyglupy:p Klik zeby powiekszyc:

No to zycze milej nocy. I snow 3D jak to Jagoda powiedziala :D
19
czerwca
2006
..tak, zwyczajny pot mnie dzisiaj przesladuje. Porazka po prostu, zenada jak by to Magda
powiedziala. Rano... tak slicznie sie spalo, nie chcialo sie wstac. Jednak w snach to wszystko sie
moze zdarzyc. Jestem w szoku :p Na pierwsza lekcje nie poszedlem, spalem w tym czasie. Warto bylo
dluzej pospac:) Oczywisie wogole nie bylo warto isc nawet dzisiaj. Szczegol, juz bylem wiec :p
Oczywiscie Urbaniec mnie musiala dobijac ze na buli jest. Nic tylko sie isc chlastac :(
Wrocilem to koc i boombox w lape i na dwor sie opalac. Troche trzeba o siebie zadbac, opalenizna
sie przyda.
Zrobilem sobie porzadek na hdd, caly jeden dysk zreorganizowalem. No i stawiam SuSE. Nie wstal. Nie
wiem czemu mi sie reebotuje w drugiej fazie setup'u... Walic.
Teraz czekam na Kasinka. Miala byc o 17:00 a jeszcze
jej nie ma:p No to coz, poczekam jeszcze :)
14
czerwca
2006
Tak, juz powoli mamy wakacje :) Wczoraj nic nie napisalem bo cierpialem na powazny brak czasu... Byla u mnie Ania po strone i razem pojechalismy do Kamili na truskawki. Wrocilem to zaraz sie zbieralem do roboty, a jak jechalem spowrotem to jeszcze spotkalem paru ludzi i w domu bylem o 23.00 czyli praktycznie polozylem sie zaraz spac. Dzisiaj w szkole... masakra. Pustki i luzy totalne. Tak sie nie chcialo siedziec ze to przesada. Wychowawczyni dalem uspr za ostatnie pare dni i tym oto sposobem zjechalem z 43 na 21 eNek :D A dzisiaj co?? :D Club Magic :D Maras :D A ekipa bedzie wysmienita:) Ania, Kamila, Dorota, Kasia, Patik, Monia no i moze Tomek Pijak pojedzie :D Dwie najlepsze wiadomości dnia: OSA i PEPE maja juz prawko w kieszeni a doslowniej w portfelu!! No to chopy, kiedy kaj jadymy?? :D hehhe. Teraz tylko musze troche mamie w porzadkach pomoc i mykam do mojej Qlleczki :) have a nice day :)
12
czerwca
2006
Powrot ze szkoly. Nie bylem z Osa, Cycem i Seba na ostatniej lekcji tzn technice biurowej. My z Osa nie mielismy referatu a oni czemu poszli - nie wiem. Poza tym to nas 18 nie bylo dzisiaj w szkole. Klasa nie??:D Przynajmniej byly luzy. Z pola zlaiczylem rok. Poprawilem ostatni spr na dwie trojki. Teraz sie tak zastanawiam, czemu tak zaraz nie napisalem tego?? Jutro napisze tylko z rachy na 3 i git:) Meal mi sie wlasnie tu skarzy ze dostal z maty na rok 2 a z pola 3. Placze ze sie do liceum nie dostanie, A mi sie wyadaje ze jednak da rade. Tak czytam jogga Sabayon'a... wpadl na fajny pomysl. Poczytajcie sami Ciekawe czy wypali? Mi sie osobiscie pomysl podoba :) Zycze powodzenia :)
09
czerwca
2006
I bedzie bardzo krotko. Liceliada dala rady jak swinia (glupie porownanie, wiem):D Zabawa byla przednia, szczegolnie z ta ekipa :) wrocilem do domu i praktycznie zaraz jechalem do Dariny. Maras:p Mecz: bez komentarza... dobranoc
08
czerwca
2006
No to najbardziej pozytywna wiadomosc seasonu :D ZALICZYLEM MATE:D:D:D:D to jest po prostu
masakra :D tak happy dawno nie bylem. Czyli mam juz praktycznie wakacje :) No to jutro do Ekonomca
sie nie wybieram, ide na Licealiade do MOKu. Dorota mnie jakos wkrecila :p Przed chwila wrocilem z
rowerowego tripu. Towarzyszyli mi Osa i Ryba (Wstawaj Ryba, ojczyzna Cie wzywa:D) Rogow - Czyzowice
- Gorzyce (Mickiewicza 25:p) Czyli bylismy u mojej Qlli. Pogadanka, kawusia i nawet zesmy sie na
kolacje zalapali :D Czyli ogolnie dzisiaj dzien very pozytywny :D Tylko mi Jumpera szkoda, gosciu z
Allegro go na 500zl zrobil na lewo... coz, takie jest zycie. Przykro mi Jumperze :)
Zycze dobrej nocki :)
05
czerwca
2006
Zacznijmy od tego ze moj telefon mnie nie lubi juz chyba.
Wylacza sie gad SAM!! Wyrzucem go przez okno. Ubunto sie sciagnelo
z ranca, czekam jeszcze na SuSEła i bede sie bawic :D Tak czytam
sobie co inni o mnie pisza... i milo i chlodno. Czemu twierdzicie
wszyscy ze ja kobieciarz jestem? Przeciez mam swoja jednyna i sie z
Nia trzymam.(Edycja 20.06.2006 o 17:45:12: Mialem swoja jedyna
ale juz nie mam. Tak w ramach uaktualnienia pisze) Chyba z wami
cos nie teges:P Ale dzieki za opinie, czekam pod moim gg na wiecej,
z checia je zamieszcze. W szkole bylo tak ze bylo:) za wiersz z
pola 4, poprawilem sprawdzian, na nie wiem ile, z maty to samo.
Tyle ze to nie bylo z tej maty zbyt proste. Kurde, zgubilem motyw
:| @home spokoj wiec nic na ten temat nie pisze:) To chyba na tyle
na dzisiaj, wystarczy. Jutro sie znowu cos dorzuci :P
a tak na wieczor to juz tylko: Megara vs. DJ Lee - Outside World
(Club Mix) Branoc wszystkim :*
PS. Darina sie nam rozchorowala - kazdego szkoda:p (zartuje
Darinko, wybacz mi to:* ;) :p )
02
czerwca
2006
Witam:) No to dzisiaj Ekonomik sie bawił w Brennej. Caly i nie
caly. Czemu? Gral MaDDoG, gral jak zwykle swietnie to czemu tylko
ok 50ludzi bawilo sie pod scena? Oczywiscie najbardziej 3aTE, oni
to wogole wymiataja(czemu nie jestem rok starszy? Chodzil bym z
nimi do klasy:/) Tego juz nie zmienie, niestety. Tak wogole to oni
wygrali caly Rajd:p Ja strzelalem z wiatrowy:D (6 na 8 mozliwch
pkt) Byl tez konkurs na najlepszego tancerza, nie trzeba bylo mi
dwa razy mowic. Dajemy na scenie, w tle zorba, trzymiemy sie za
ramiona i jakas laska sie do mnie zagaduje. Spoko, fajnie. Tylko
pozniej Osa i Cycu mi mowia ze tej lasce rece uciekaly na moj tylek
:D masakra :D a dalej to juz sie dzialo. Z Donia wzielismy udzial w
konkursie znowu tanca ale ... erotycznego :D lol. Moze nie bylo
zbytnio erotycznie ale i tak bomba :D i tak sobie czas milo lecial.
18.15 w Wodziu. Nie wiem czamu, nie wiem z czego ale brzuch mnie
bolal. 18.30 bus, jechalem na chwile do Kasi, dawno zesmy sie nie
widzieli :/ i pozniej do domku. Mamusi trzeba bylo zdac relacje co
i jak:p Dalej to juz byla tylko konfiguracja mojego Linuxa,
przesiadam sie na Mardrake'e. Kadu, Psi i personalizacja :p A jutro
sie zapowiada super sobota :D impra do rana @OSP Żuchów :D ale o
tym to napisze jutro jeszcze wam :)
a tak na wieczor to proponuje: Max Farenthide & DJ Hubertus -
How Do You Do
01
czerwca
2006
...czyli standardowe problemy czlowieka w moim wieku. Szkola:
norma, pogoda coraz ladniejsza. Chodzic i uczyc sie czlowiekowi nie
chce. I przez to sa problemy z rodzicami. Ciagle wypominanie. Ale
powoli sie przyzwyczajam :) No i milosc... Moja milosc jest o mnie
strasznie zazdrosna... Niby to dobrze, przynajmniej widac ze
dziewczynie na mnie zalezy... Lecz nie ma rozy bez kolcow. Ogolnie
to my lover juz nie lubi mojej dobre kumpeli (Pani Doktor, to o
Ciebie chodzi), dobrze, ze jeszcze przynajmniej troche lubi
Kasinka... Nie no, wiem, ja tez jestem zazdrosny o nia ale chyba
nie az tak:p zalezy mi na dziewczynie bardzo... Dobra, dosc tych
problemow. Porusze cos pozytywnego:) Obejrzalem sobie jakas godzine
temu film The Detonator, ladny. A jutro co? Ogolnoszkolny wypad do
Brennej na Rajd Monte - Ekonom. Support: DJ MaDDoG :D
Jesli moge cos polecic to juz tylko: Alex Megane - So Today
[Original Mix] Zycze milego wieczoru i nocki :)
01 lutego 2010, 10:07:40 | Zmiany |
Fajne, nowe templatki znalazłem. Ta jest ciekawa.
24 maja 2008, 15:22:12 | Propozycje |
Propozycje na dzisiejszy wieczór proszę składać w komentarzach :)
12 maja 2008, 20:39:30 | Adresy |
Mój journal jest dostępny z następujących adresów:
journal.katryniok.info
journal.marcin-katryniok.pl
oraz kater.jogger.pl
06 maja 2008, 15:34:54 | Reaktywacja |
Ha! Nadchodzi długie wolne, czas poszukiwania studiów i gorrrących imprez oraz ważnych wydarzeń. tak więc journal wraca do łask!
01 września 2007, 10:35:24 | Pogodno |
Kończy się okres ciepłych nocy i wieczorów, pogoda coraz bardziej jesienna. Lato! Już za Tobą tęsknimy!