26
czerwca
2007
Zapraszamy, wspólnie z Prezesem, na grilla. Grillek będzie zorganizowany na ośrodku wypoczynkowym MAJ w Olzie (ul. Kolejowa, mam nadzieję, że wszyscy wiedzą gdzie to). Więc coś więcej info:
Obecność niekoniecznie obowiązkowa ale mile widziana. Prosił bym w komentarzach o wpisywanie się kto będzie ;) Im więcej tym lepiej, no nie? Ludzie z dalszych stron, też mile widziani!
26
czerwca
2007
Podsumowanie imprezowego weekendu sobie zróbmy. W sobotę dance party w ASie. Działo się... ostatnia taka impreza na której byłem była w październiku 2006 więc trochę czasu temu. Oczywiście partnerka do tańca stała - Andzia. Chociaż dużo się tańczyło z innymi pannami (chyba z Kamcią najwięcej). Byli też Sztanc z Marleną, którzy u mnie nocowali. Jak by tu cytować Andzię, "bomba wyhodowana?" Hehehe.... W sumie nie ma to jak sobie potańczyć i pogadać.
W niedziele byłem na urodzinach u kuzynki, jak by nie było też impreza a bardziej afterek po sobocie... Całkiem dobre winko ciocia miała!
No i wczorajszy poniedziałek też był zaliczony do tego imprezowego. Najpierw ciasteczko u Ditki, później rynek z Prezesem i odwiedziny u Marleny, a dalej już 18tka u Ryby. Bardzo fajna impreza, szkoda, że moja partnerka się zbuntowała i ze mną nie poszła bo było całkiem ciekawie i przyzwoicie. Spotkałem ludzi z którymi już masę czasu nie gadałem (Karol i Magda, to nie o was;)). Ogólnie posiedziałem do godz. 2 i zmyłem się na chatę. Nawet awaryjnie podstawiona woda przy łóżku nie była zbędna.
Fotki z sobotniego dance party oczywiście na katryniok.info/foto
18
czerwca
2007
Działo się na dniach Wodzisławia. W sobotę byliśmy tam naprawdę mega ekipą zarówno pod względem liczebności jak i wzorowości towarzystwa. Indios Bravos dali niezły popis. Kate Rayan w sumie też, mimo, że krótko ale zawsze. Takiej ilości ludzi w Wodzisławiu jeszcze nie widziałem. To się po prostu w głowie nie mieści. I doszliśmy z Prezesem do fazy kontemplacyjnej w parku. Luuuzzz... Zdjęcia z tego dnia na PicasaWeb meala.
W niedzielę też tam zawitaliśmy z Prezesem. Ekipa już dużo mniejsza (praktycznie w ogóle bez ekipy) ale też dało rady. W międzyczasie odwiedziliśmy Olzański Maj bo ponoć miał tam być jakiś festyn czy coś... i z powrotem do Wodzisławia na pokaz Sztucznych Ogni oglądany z Gosią;) Całkiem ciekawie się też jeździ Sprinterem ale na... pace z koszykami truskawek.
14
czerwca
2007
Ale człowiek lenia łapie. Masakra. Pogodę mamy świetną. Lubie słoneczko przeplatane burzą. We wtorek basen i sauna, po dwu tygodniowej przerwie. Męczące. W środę... basen i sauna. Jako pilot z Madzią i Karolem. Nie powiem, 140km/h przez Chałupki to tak norma, nie Magda? Ciężką masz nogę... A dzisiaj byliśmy na Maju z ekipą klasową w składzie: Sztanc, Fefek, Hetman, Jaro, Cycu i ja, oraz nie klasową czyli Ksenia, Ania, Kasinek, Kamcia i Andzia. Fajnie było. A chcieliście wariaty na Rudę jechać:p Nieźle czerwony jestem przez to słoneczko ale przejdzie to w piękną, naturalną, brązową opaleniznę. Oczywiście fotki jak zawsze na katryniok.info. I przepraszam ale jakoś ostatnio nie chce mi się galerii robić więc są ot tak wrzucone tylko.
11
czerwca
2007
...się to na nas. Tydzień taki w miarę, taki długi weekend raczej męczy niż pomaga. W każdym bądź razie mnie zmęczył. I tak na moje oko jeszcze kilku innych ludzi. W środę była niezła burza (o burzy w Pszowie na blogu Anika) Czwartkowe Boże Ciało (sic!) czyli bez żadnych rewelacji, no, nie licząc pogody oczywiście i urodzin Ryby. Smakowe Finlandie dają rady. Szczególnie limonkowa z colą. W piątek zrobiliśmy sobie małą imprezkę na Maju. Wściekłe psy są dobre, nie Ewa? Anicie też smakowały, hehe. Skoro piątkowa imprezka się udała to nasze plany na sobotę były podobne - impreza na Maju. Null sieben i wyśmienite towarzystwo zrobiło swoje. Sobotnia impreza tłumaczy wpis w MiniBlogu. Meal był prawie trzeźwy. Btw, znalazłeś rower? W niedzielę dosiedliśmy z Prezesem służbowego Mercedesa Sprintera i udaliśmy się w podróż. Ropy za 250zł nalać (70 litrów) i poszli. Pszów, dni Pszowa i... deszcz. Biegiem z powrotem do Mesia i na Rydułtowy oraz Rybnik. Takim sposobem znaleźliśmy się w Media Markt gdzie oglądaliśmy... lodówki i żelazka. W drodze powrotnej zaliczyliśmy raz jeszcze Pszów gdzie ch..em wiało i do 7 dni na pizzę. Jak zwykle Texas BBQ. I długi weekend mimo, że męczący to bardzo miły i udany.
No i oczywiście, zdjęcia, bo jak by to bez nich było... 403 - zakazane zdjęcia
05
czerwca
2007
Trzy znane i chyba lubiane kawałki
Changes in my life, love changes, looknig for love... Czyżby aluzja?
05
czerwca
2007
Planowałem sobie prawko zdać. No niestety po raz trzeci się nie udało. Następnym razem to totalnie chyba oleję bo im bardziej się staram tym gorzej to wychodzi. Za to planowane czwartkowe karaoke w Fanaberii wypaliło w 100%. Pierwszy raz byłem busem w Rydułtowach. Ekipa też była świetna. Kolejny planowany event to Rajd Monte - Ekonom w Brennej. Rajd po raz 15, mój 3. Muszę przyznać, że było po prostu świetnie! W opinii mojej i wielu, wielu innych ludzi. Tylko pierwszoklasistom się zbytnio nie podobało ale oni nie umieją docenić uroku tej imprezy i jej klimatu. I po prostu brakuje im odwagi to wspólnej zabawy na scenie. Wprawią się, nie będzie źle. Jeszcze sobie planowaliśmy wypad do Magica w sobotę, wypaliło ale były na prawdę niezłe jazdy... Nie wiecie kto mnie do domu przywiózł? (O co chodzi czytajcie dalej). Meal grał na dużej przez pierwsze parę godzin. Tak szczerze to nie wiem jak mu to wyszło bo byłem w "Starym" w tym czasie. On sam twierdzi, że porażka więc musiało nie być tak źle. No i teraz najlepsze jazdy. Meal i Prezes mnie odjechali bo nasz transport czyli Marek musiał iść do roboty, ok, jedziemy busem z Klintonem. Żeby było śmieszniej, busa nie ma... I przywiózł nas jakiś kolo niebieskim VW Transporterem. Dzięki Ci nieznajomy!! Do dzisiaj nie wiemy kto to był. Wczoraj (poniedziałek) strzeliliśmy sobie z Prezesem scooter tripp'a znowu. Coraz później wracamy... i to chyba na tyle by było. Wszsytkie zdjęcia z imprez tutaj wymienionych są na katryniok.info/foto/. W związku z tym, że moje zdjęcia widywałem coraz częściej w serwisie fotka.pl wszystkie zdjęcia są opisane: gdzie, kto robił, data i adres strony. Nie życzę sobie także wykorzystywania tych zdjęć bez mojej zgody.
Aha, i stronka ta nie chodzi zbytnio w Internet Explorer... więc nie do mnie z problemami, że nie działa, a zainstalować sobie choćby tylko Firefoxa
I co powiecie? Warto planować czy nie? Czasem chyba tak...
01 lutego 2010, 10:07:40 | Zmiany |
Fajne, nowe templatki znalazłem. Ta jest ciekawa.
24 maja 2008, 15:22:12 | Propozycje |
Propozycje na dzisiejszy wieczór proszę składać w komentarzach :)
12 maja 2008, 20:39:30 | Adresy |
Mój journal jest dostępny z następujących adresów:
journal.katryniok.info
journal.marcin-katryniok.pl
oraz kater.jogger.pl
06 maja 2008, 15:34:54 | Reaktywacja |
Ha! Nadchodzi długie wolne, czas poszukiwania studiów i gorrrących imprez oraz ważnych wydarzeń. tak więc journal wraca do łask!
01 września 2007, 10:35:24 | Pogodno |
Kończy się okres ciepłych nocy i wieczorów, pogoda coraz bardziej jesienna. Lato! Już za Tobą tęsknimy!