z charrrakterem

 

31

grudnia

2006

Over...

I kończy się nam rok 2006... Był to rok raczej trudny ale też bardzo wesoły i udany. Z racji tego, że joggera mam dopiero od czerwca, postaram się przybliżyć cały ten rok w wielkim skrócie.


Panowie i panie, mix katastroficzny roku 2006 wg. Katera i przyjaciół

W styczniu rozpoczęliśmy ten rok wszyscy (bo inaczej się nie da). Ja go rozpocząłem u Kasinka na mega sylwku. Była to naprawdę fajna impreza. Byłem na niej sam mimo, że byłem z kimś związany... I właśnie w styczniu, parę dni po sylwestrze to się skończyło. Ogólnie miesiąc bardzo spokojny, miesiąc pamiętnych mrozów i rekordowego śniegu.

Luty jak to luty. Dziwny bo krótki strasznie. Pamiętny dysk w Albatrosie z Olkiem i powrót w bagażniku (ogólnie w aucie nas było 9 ze mną ;D) Następne "coś" damsko - męskie co znowu długo nie trwało. W lutym byliśmy też z Rybą na feriach w Poroninie pod Zakopanem. Tydzień extra laby. Poznało się parę ładnych koleżanek (buźka dla was:*)

Marzec był miesiącem imprezy 18tkowej u Karola oraz dni otartych drzwi w ekonomiku. Moja pierwsza wyprawa do szkoły z laptopem w torbie :D Także w marcu wymienialiśmy u mnie sprzęt odpowiedzialny za moje łącze tzn. wymieniliśmy parabolkę na Andrew MagGrid :D I od tego czasu problemy z internetem się skończyły:)

Kwiecień był miesiącem aż nazbyt ładnym. Ładny związek się zawiązał na samym początku:D Wypad na kręgielnię do Amadeusa, dwudziesta rocznica ślubu moich rodziców, pierwszy wiosenny grill i narodziny mojej najmłodszej kuzynki Magdy :)

Maj był już spokojny, nic takiego się nie działo:) Była mega zabawa w Domu Sportu w Rogowie. Jak zwykle było świetnie... :) Także w maju znowu u mnie grillowaliśmy :)

Patrząc już ciepłym okiem na czerwiec można stwierdzić, że byliśmy na szkolnym rajdzie Monte Ekonom w Brennej :P Był to także miesiąc śmierci mojej prabaci.. :( W czerwcu skonczyło się coś, co z perspektywy czasu wcale nie musiało się kończyć... W czerwcu zaczynało się już ostre imprezowanie które śmiało można stwierdzić trwa do teraz... :D Pierwszy dysk na zakończenie roku z Andzią:D Masakra, Andzia, pamiętasz to?? :D Ale wtedy fajnie było :D Pod koniec czerwca wraz z rodzicami i sis pojechaliśmy sobie na Chorwację na dwa tygodnie... zajebiście :) Zapomniał bym dodać, że jeszcze grillowaliśmy u Tytlooka:P

W lipcu wróciłem z Chorwacji, ślicznie opalony. Po powrocie, a dokładniej 13 lipca miałem moje 18te urodziny... Urodziny wspominam jako trzy mega biby. Najpierw biba strojeniowa. Nikt nie wyszedł żywy. Później biba dla starszych, tu juz było więcej kultury. No i biba dla mass ;) 15 lipca, wraz z Tomkiem Pijakiem w SP Bluszczów. Pozdrówka i dzięki wszsytkim tym co byli oraz specjalne pozdrowienia z tego miejsca dla Kamili :P Ty wiesz o co chodzi ;) W lipcu fajnie się jeździło do Andzi i z Andzią nad wodę, szczególnie w okolicach godziny 23:00 ;) Żubrówka, Andzia, pamiętasz?? :P W licu zaczołem kurs na prawo jazdy (do dzisiaj prawka nie mam ale to tylko z lenistwa :P :P) W tym miesiącu w domu zrobił się rozpad na atomy. Czyli remont... Trwał do września co tez będzie opisane ;) Następna impreza w Magicu i kawa o 3:30 u mnie na podwórku z Olkiem i Bennym :P W dniu następnym kajak z Iwoną... :P Sorry za złamane wiosło... :P W lipcu ślub miała też moja stara, dobra znajoma Laura. Życzę jej wielu sukcesów w związku :D Warte zapamiętania komentarze w notce godzina... Zapraszam do czytania Dają do myślenia. 30 lipca pożyczyłem od mamy auto i jechaliśmy na dysk do Manhattanu. Pepe za kierowce :P Fajnie było nawet.

Jeżeli by spojrzeć na sierpień to na dzień dobry kupiłem cyfrówkę. Dalej, za sprawą Iwony, byliśmy na paintballu. W gorzycach był festival reggae. Fajna wieża foto z Martą;) Fajnie było u Andzi na kawusi i plotkach (m.in. pomalowała mi oczy cieniami), wtedy była też niezła burza. Dużo nie brakło bym u Andzi spał bo ja sie burzy z natury boję :] Ale mama po mnie przyjechała :D No i znowu Magic... Prezes, to się zaczyna to:D Następnie było bardzo ciekawe poznanie. Ola Sz. ;] Panna z Nowego Sącza była tu na wakacjach, kolejny znajomy gdzieś w Polsce :) No i teraz coś najpiękniejszego. 14 sierpnia moja kochania Andzia skończyła latek osiemnaście :D Strojenie strojeniem, a impreza trwała dalej po strojeniu. Zainteresowani wiedzą o co chodzi. Kamila - masz u mnie szacunek za to ;) Dalej patrząc to była superancka impreza u Kasinka... ja cie.... masakra :D Jeszcze impreza 18tkowa od Kołcza i impreza oficjalna od Andzi. I tu znowu pozdro dla Kamili :D

Wrzesień rozpoczęliśmy masywnie. Prezes miał 18tkę... zmęczeni i pijani jechaliśmy na rozpoczęcie roku. No co ja na to poradzę, że rozpoczęcie było w dniu jego 18tki?? We wrześniu skończył mi się remont i trzeba było parapetówę zrobić. Skończyła się na Manhattanie :D W końcu września Masłowska miała 18tkę. Fajnie było :P

Październik, teoretycznie zimno powinno być a jednak nie, my z Prezesem zaczęliśmy jeździć na skuterku :D Zawsze w nocy :D W październiku rozpoczął się Ostry Dyżur Poetycki w WCK... i moja przygoda z prawdziwym teatrem. Był też wewnętrzny z prawka i Zabójczy Numer :D I całkiem przypadkowo Silesia City Center w Katowicach :P Parę dysków w Magicu też było... ;D Także kolejna impreza w Domu Sportu była. Tym razem już byłem z Andzią :) I tak całkowicie bez okazji kupiłem sobie garnitur :)

Listopad przywitałem krwiodawstem :P Całkowity pad systemu :P No i W Colosie byłem (:*) i jest ok. 10 listopada przedstawienie finałowe z ODP. Udało się bardzo :) Chyba najważniejszym wydarzeniem listopada była 18tka od Hetmana. Tutaj dziękuję Aldkowi i Fefkowi za uratowanie imprezy :D Następna impra była u Dzika w Czyżowicach, skład podobny ;)

I dalej już mamy grudzień. Akcja City Discovery z Zimonami. Dwa razy Stodolni, Imperium... nie ma to jak imprezować w kulturalnych miejscach. Później jeszcze basen, sauna... i grudzień poszedł się powoli paść. Święta i po świętach, nic specjalnego....



Mam nadzieję, że nadchodzący rok 2007 będzie jeszcze ciekawszy, bogatszy w nowe doznania, jeszcze lepsze imprezy, przynoszący same dobrze wiadomości i rzeczy. Oby był rokiem spokojnym i udanym, rokiem w którym możecie zawsze liczyć na przyjaciół i kumpli, rokiem pozytywnym. Tego życzę wam i sobie. Widzimy się za rok... :)

 
 

29

grudnia

2006

2x trip poproszę

Czemu dwa razy trip? Bo tripy wczoraj były dwa. Jeden do Rybnika i jeden na saune i basen. Trip do Rybnika był wyjątkowo poświrowany. Jak się można zgubić w Rybniku? Ano, można. Kater umie. Kilometrów z buta zrobiłem z 12 skromnie licząc... w mieście gdzie jeżdżą autobusy miejskie nie było żadnego dla mnie... :| To jest coś, nie? :P Ale jak sobie policzyć tą uciechę to strat nie ma :) Drugi trip do Bohumina w Czeskiej Republice na basen i saune oraz po... zaopatrzenie na dzisiejszą imprezę. Będzie nie jak w Magicu: "cztery kamikadze poproszę" tylko: "dwa litry kamikadze poproszę" :D Jak fajnie, że PeeRZet jedzie autem, a my z Zimonem.... ]:-> hah ;) Ogólnie to życzę wszystkim miłego dnia :)

 
 

26

grudnia

2006

Porady przed sylwestrem :)

Zbiór trzeźwych rad

Co zrobić, by uniknąć syndromu dnia następnego? Nie pić? W sylwestra? Nie, to żadne rozwiązanie. Najlepiej zastosować się do 'zbioru trzeźwych rad", który przygotowaliśmy, korzystając z bogatego bagażu własnych doświadczeń i wybranych publikacji naukowych.


Przed

Na bal najlepiej staw się wyspany i wypoczęty.

Jeśli palisz, tego dnia powinieneś sięgać do paczki dwukrotnie rzadziej - nikotyna potęguje zatrucie alkoholowe.

Godzinę przed wyjściem najedz się porządnie (najlepiej tłusto) i popij obficie (ale nie alkoholem). Dzięki temu proces przyswajania etanolu zacznie się później i będzie rozciągnięty w czasie.

Zaplanuj, co i ile będziesz dziś pił. Pierwsze uchroni cię przed ciężkim kacem, drugie - przed spiciem się na umór.


W trakcie

Kolejne drinki wychylaj nie częściej niż co 20 minut, bo tyle bowiem potrzebuje organizm na wchłonięcie alkoholu.

Nie przytrzymuj alkoholu w ustach. Delektowanie się daje taki sam efekt jak picie przez słomkę. Alkohol przyjmowany w ten sposób szybciej (bo z pominięciem wątroby) uderza do głowy.

Nie mieszaj alkoholi! Mając do wyboru - postaw na gin lub wódkę. Unikaj ciężkich gatunkowych trunków. Nigdy nie przepijaj piwem ani szampanem. Zawarty w nich dwutlenek węgla przyspiesza wchłanianie etanolu


Po

Dwie szklanki wody przed pójściem do łóżka (by uniknąć odwodnienia),

rano: kogel-mogel lub jajecznica (niekoniecznie z sowich jaj), puszka bogatego w jony napoju izotonicznego (np. Izostar albo Dynamic), szklanka obfitującego w potas soku pomidorowego (chyba że ktoś woli banany), herbata z cytryną (kwas askorbinowy unieszkodliwia wolne rodniki) i co najmniej dwiema łyżeczkami miodu (zawarta w nim fruktoza przyspiesza rozkład szkodliwego aldehydu octowego).

Uważaj z paracetamolem, który nasila uszkadzające działanie alkoholu na wątrobę,

nie nadużywaj środków przeciwbólowych aspirynopochodnych (np. Alka-Prim, Alka-Seltzer, które zmniejszając ból głowy, nadwerężają i tak już podrażnioną przez alkohol śluzówkę żołądka).

A gdyby sępy nadal krążyły nad twoim łóżkiem, przemóż się i wychyl jednego głębszego.


Pełny artykuł do przeczytania na Gazeta.pl

 
 

26

grudnia

2006

Where'd you go?
I miss you so,
Seems like it's been forever,
That you've been gone.
I miss you so,
Seems like it's been forever,
That you've been gone.
Where'd you go?
I miss you so,
Seems like it's been forever,
That you've been gone,
Please come back home...



Tak jakoś smutno w ten poranek. Piosenka mi się wczoraj nawinęła rano na Kiss Morava i... i tak po prostu. Miłego wtorku

 
 

24

grudnia

2006

Last.fm

kater_tm's Profile Page

Takie pierwsze wnioski ;)

 
 

23

grudnia

2006

Blogowanie

Czytam właśnie joggera Reod'a i natchnęła mnie notka o blogowaniu. Przytoczę tutaj bardzo ciekawy kawałek:

Nie bój się tego co piszesz, nikt ci za to nic nie zrobi, jeśli tylko nie przekroczysz prawa. Przedstawiając się pokazujesz, że masz coś do powiedzenia na dany temat a nie jesteś anonimowym trollem spamującym w komentarzach.



Cytuję to tylko z tego powodu, co działo się kiedyś w komentarzach mojego joggera. Tym co ciekawsi radzę poszukać... ;) Ale nie koniecznie. Meal pewnie będzie wiedział o czym mówię. Powiedzmy NIE anonimowości!

 
 

23

grudnia

2006

The Choinka

Powstała... a właściwie wnieśliśmy ją. Była zbyt pijana żeby wstać. The Choinka...

Choinka

 
 

19

grudnia

2006

Instrukcja

To:

Piwo

wlewamy do tego:

Radegast


Kufelek oczywiście z promocji na Stodolni... :)

 
 

19

grudnia

2006

y?

Semestr over, nie najlepiej ale over... Po prostu. Nudzi mi się, a za cholerę nie mam ambicji żeby się w taką pogodę wynosić z domu... Totalny brak ochoty, a jednak ciągnie mnie na wieś...! Co zwycięży? O tym dowiemy się już w najbliższej notatce... ;)))

 
 

18

grudnia

2006

Ostatnie dni

Do świąt. Tydzień minie lajtowo. Wczoraj było taki ała, rano po Imperium.... KAC?! Niemożliwe, po 3 piwach??!! Normalnie łeb mnie bolała. I żeby było śmieszniej, Zimona też.... coś jest nie tak. Pewnie chrzczone piwo!!! Paczkuszka mi doszła z Sony Ericssonem. Te tele zawsze były pokręcone, nie ma to co moje lovely Motorole ale cóż, za 190zł nie ma co narzekać. Tylko bluetooth w kompie mnie wkurza. Mama zrobiła pyszną pastę na chlebek. Plus cola do tego = ideał ;D Jutro w szkole na 7:15... to boli. Mimo tego, że budzik będzie dzwonił dopiero za 9h a mnie już jego sygnał przeraża....



edit: głowa bolała Sebastiana, żeby ktoś nie pomyślał, że Szymonowi kondycja spadła... ;)

 
 

17

grudnia

2006

City Discovery

Cześć wam. Ostatnimi czasy prowadzimy z Zimonami taką fajną akcję: City Discovery czyli inaczej mówiąc, jeździmy tu i tam się bawić. Ostatnie dwa tygodnie palmę pierwszeństwa miała Stodolni Ulice Ostrava. Wczoraj natomiast, wybraliśmy się do klubu Imperium do Rybnika. Wstęp dyszkę. Pierwsze wrażenie, bardzo pozytywne. Wystrój bardzo estetyczny i nowoczesny, a w tym elegancki. Ekipa bawiąca się starsza. Co to znaczy starsza? W Magicu można spotkać od 15 do ... , a w Imperium raczej 19+. Z resztą na drzwiach już widnieje info "Wstęp od 18tu lat". Trochę negatywnie na ocenę wpłynęły ceny. Duży Żywiec 5zł, Warka 4,50zł. Stodolni przyzwyczaiła mnie do taniego piwa czy drinków, Imperium niestety łamie tą zasadę. Szkoda bardzo, by piwo kosztowało 4zł, z pewnością był by to jeden z najlepszych klubów, tak niestety Stodolni i Magic...

 
 

14

grudnia

2006

Całkiem ładnie

Fryz

Całkiem ładnie. Zdjęcie by Agencja Gazeta

 
 

13

grudnia

2006

Książka

1. Złap najbliższą książkę.
2. Otwórz ją na 123 stronie.
3. Znajdź piąte zdanie.
4. Obublikuj je na swoim blogu razem z tą instrukcją.

Nie szukaj najfajniejszej książki jaką można znaleźć. Użyj tej, która faktycznie leży najbliżej Ciebie.

Panienka poczerwnieniała i mocno ścisnęła miotłę w dłoniach

Andrzej Sapkowski - Miecz przeznaczenia

 
 

12

grudnia

2006

He

He, jestem w plecy z pisaniem. Fakt. Najpierw się pośmiejemy. Wszędzie ale to wszędzie słyszę o policyjnych nalotach na domy, lewy Windows, mp3ki, wielotysięczne kary... Szkoda, że nie znam nikogo osobiście. Wtedy bym uwierzył. Lub przynajmniej widział jakiś papier potwierdzający. Ja tam nie mówię, bądzmy legalni ale bez przesady. Sam osobiście używam SuSE więc polecam wszystkim. Nie inwestujmy w Billa G. Muszę chwycić jakąś porządną wenę, żeby napisać coś dłuższego. To wkrótce. Pozdrawiam

 
 

06

grudnia

2006

Pójście za ciosem

Pójde za ciosem i napisze coś o clubbingu. I dodam. W sobotę - powtórka z rozryki - Stodolni wita nas ;)

Wbrew potocznym opiniom zjawisko odwiedzania kilku klubów w ciągu jednego wieczoru (tzw. clubbing) nie jest aż tak popularne: tylko jedna trzecia bywalców odwiedza w ciągu wieczoru więcej niż jeden lokal.

Dla warszawiaków bardzo istotne jest, aby odwiedzany lokal był modny. Średnia długość trwania mody na lokal wynosi ok. 15 miesięcy.

Raport Ipsos „Gastronomia - HoReCa - On Trade - terra incognita?” powstał w wyniku przeprowadzenia badania zachowań konsumenckich związanych z odwiedzaniem klubów, dyskotek, pubów, barów i klubów nocnych. Badanie było realizowane w Warszawie i we Wrocławiu i miało na celu poznanie motywacji, preferencji, opinii, potrzeb i zachowań osób uczęszczających do lokali oraz ustalenie cech wspólnych i różnic między miastami w Polsce.

Według danych z raportu zarówno w Warszawie jak i we Wrocławiu jedna trzecia osób odwiedzających lokale chodzi do pubów, klubów czy dyskotek raz w tygodniu. W Warszawie weekend zaczyna się w piątkowy wieczór, najwięcej osób bawi się w sobotę, średnio do godziny czwartej nad ranem. We Wrocławiu, wyraźnie częściej niż w Warszawie, wychodzi się do lokalu już w czwartek. Niedziela jest w obu miastach dniem wyciszenia i odpoczynku, tego dnia bawi się nawet mniej osób niż w czwartkowe wieczory.

Dla osób uczęszczających do lokali najważniejszym motywem wyjścia jest chęć spotkania znajomych, bardzo istotna jest potrzeba odreagowania, pozbycia się stresów po pracy czy nauce i po prostu chęć wyjścia z domu. Upijanie się, pokazywanie czy dobry posiłek to elementy mniej istotne.

Ponad połowa bywalców odwiedza 2-3 różne lokale w miesiącu, 35 proc. chodzi do więcej niż trzech miejsc. Wbrew potocznej opinii zjawisko odwiedzania kilku klubów w ciągu jednego wieczoru nie jest aż tak popularne: tylko jedna czwarta wszystkich badanych odwiedza więcej niż jeden lokal w ciągu jednego wieczoru. Trzy czwarte osób cały wieczór spędza w jednym miejscu.

Dla warszawiaków, częściej niż dla wrocławian, istotny jest fakt, czy miejsce, w którym spędzają wieczór jest modne. Blisko połowa bywalców z Warszawy (43 proc.) za ważne uważa chodzenie do modnych klubów, podczas gdy bywanie w modnych miejscach jest istotne tylko dla jednej piątej osób odwiedzających lokale we Wrocławiu. Jednocześnie z badania wynika, że średnia długość trwania „mody” na dany lokal wynosi ok. 15 miesięcy.

Podstawowym źródłem informacji o ciekawych miejscach i imprezach są znajomi (na to źródło informacji wskazuje 82 proc. badanych), dla jednej czwartej osób odwiedzających lokale pomocny jest dodatek do Gazety Wyborczej Co jest grane (bardziej popularny w Warszawie niż we Wrocławiu). Wrocławianie o imprezach stosunkowo często dowiadują się z reklam na bilboardach (18 proc. odwiedzających lokale we Wrocławiu). W Warszawie dość popularnym źródłem informacji jest magazyn Activist (19 proc.). Mimo, że objęte badaniem środowisko ma charakter wielkomiejski, z internetu jako źródła informacji o imprezach (komunikatory, grupy dyskusyjne, portale) korzysta zaledwie 13 proc. respondentów. Na wieczorne wyjście imprezowicze umawiają się przede wszystkim dzwoniąc do siebie (81 proc.) i wysyłając SMSy (59 proc.), choć te ostatnie są bardziej rozpowszechnione we Wrocławiu. Internet w formie Gadu Gadu i e-maili wspiera komunikowanie się przed imprezami (z tej formy korzysta odpowiednio 25 i 11 proc.).

Jedna trzecia osób odwiedzających lokale przynajmniej od czasu do czasu uczestniczy w tzw. beforkach, czyli wstępnych spotkaniach przed właściwą imprezą i tzw. afterkach, czyli spotkaniach po imprezie kończących się czasem nawet następnego dnia wieczorem.

Najpopularniejszym alkoholem kupowanym w lokalach jest piwo (jest ono popularniejsze we Wrocławiu niż w Warszawie). Na drugim miejscu w Warszawie znajduje się wódka, zaś we Wrocławiu drinki przygotowywane przez barmana. Poza alkoholami konsumenci kupują soki, napoje gazowane i kawę.

Niezbyt popularne są whisky, tequilla, wermut czy rum. Jedna czwarta klientów kupuje w lokalach papierosy. Drobne przekąski, paluszki lub chipsy zamawiane są przez co dziesiątą osobę.

Średnie warszawskie wydatki na jeden wieczór to 90 zł, podczas gdy wrocławianie bawią się średnio za 54 zł. Kwota ta obejmuje wejściówki, napoje, w tym alkoholowe, słone przekąski, taksówki, papierosy i drobny posiłek typu kebab czy pizza.

Raport Ipsos pt.„Gastronomia – HoReCa – On Trade - terra incognita?” to analiza segmentu HoReCa (Hotel, Restaurant, Catering) jako kanału dystrybucji i jako zjawiska społecznego. Raport zawiera informacje na temat motywacji, preferencji, opinii, potrzeb i zachowań osób uczęszczających do klubów, dyskotek, pubów, barów, klubów nocnych, opisuje zwyczaje związane z chodzeniem do lokali, mody, promocje, konsumpcję używek w podziale na kategorie, konsumpcję marek, segmentację konsumentów, segmentację lokali, rolę barmana. Badanie jest początkiem długofalowego projektu pozwalającego na obserwacje trendów i zmian zachodzących w kanale HoReCa. Jest to pierwsza tego typu analiza na rynku polskim.

Raport powstał na podstawie badania przeprowadzonego w Warszawie i we Wrocławiu w okresie od września do listopada 2005 roku. Badanie składało się z następujących części: jakościowej (5 grup fokusowych, jedna obserwacja uczestnicząca, 6 wywiadów pogłębionych z barmanami) oraz ilościowej (814 wywiadów bezpośrednich z bywalcami lokali warszawskich i wrocławskich - wywiady z prerekrutacją). Wybrano Warszawę, bo tu powstaje najwięcej nowych lokali, kreuje się modę i trendy. Na wybór Wrocławia wpłynęły następujące czynniki: miasto mniejsze od Warszawy, lecz duże i dynamicznie się rozwijające, istotna siła nabywcza (stosunkowo małe bezrobocie), duża liczba studiującej i pracującej młodzieży, wyraźnie inny od Warszawy charakter miasta (architektura, komunikacja, istnienie staromiejskiego rynku traktowanego jako główne miejsce spotkań).

Tekst: kk źródło: Wirtualna Media

 
 

03

grudnia

2006

Stodolni

Witam. Wczoraj wieczorem mała nasiadówa u mnie, browar, pizza, chipsy i się oglądało filmy. Aż tu w pewnym momencie telefon, "Zimon - calling". Odbieram. Kater, jedziesz na Stodolni? No jak by tu odmówić. I tak pojechałem z Zimonami na Stodolni do Ostravy. Trzeba powiedzieć, że było ZAJEBIŚCIE. Clubbing w najlepszym wydaniu. Takiego clubbingu w Polsce praktycznie się nie spotyka, tam to jest normalne. I chyba najlepszy klub to Sydney. I za całą noc udałem tylko 200kc (27zł) :D

Zapraszam do obejrzenia stronki Stodolni: www.stodolni.cz

 
 

01

grudnia

2006

Prawda

Możesz ją kochać
Możesz ją zdradzić
Ale pamiętaj - prawda prowadzi
Możesz ją sprzedać
Możesz w niej chodzić
Ale pamiętaj
Możesz ją kochać
Możesz ją zdradzić
Ale pamiętaj - prawda prowadzi
Możesz ją sprzedać
Możesz w niej chodzić
Ale pamiętaj - że prawda to zdobycz

 
 

Miniblog

01 lutego 2010, 10:07:40 | Zmiany |

Fajne, nowe templatki znalazłem. Ta jest ciekawa.

24 maja 2008, 15:22:12 | Propozycje |

Propozycje na dzisiejszy wieczór proszę składać w komentarzach :)

12 maja 2008, 20:39:30 | Adresy |

Mój journal jest dostępny z następujących adresów:
journal.katryniok.info
journal.marcin-katryniok.pl
oraz kater.jogger.pl

06 maja 2008, 15:34:54 | Reaktywacja |

Ha! Nadchodzi długie wolne, czas poszukiwania studiów i gorrrących imprez oraz ważnych wydarzeń. tak więc journal wraca do łask!

01 września 2007, 10:35:24 | Pogodno |

Kończy się okres ciepłych nocy i wieczorów, pogoda coraz bardziej jesienna. Lato! Już za Tobą tęsknimy!