23
czerwca
2006
Tak wiec... ostatnia notka z polski pisana... Dwa tygodnie na
obczyznie. Niby nic. Ale zawsze dwa tygodnie. Bede za wami teskic.
Za niektorymi mniej, za niektorymi bardziej, a najbardziej za moja
psiapsiola... W koncu najbardziej bratnia dusza...
So... jestem dostepny pod numerem Plus GSM ale tez nie liczcie ze
odpisze na kazxdego sms'a... w koncu troche to kosztuje. Zegnam i
pozdrawiam!! Do zobaczenia w okolicach 10 lipca :)
22
czerwca
2006
Witam:) Pozytywnie witam! Dzien jak to dzien. Zlecial. Ale mam
cos dla was! Mam dla was mp3ke.
Sciagac!! Piosenka po prostu wymiata! Magic, magic, magic mi sie
przypomina:)
Juz tylko kilka godzin zostalo mi w polsce... Tak, jutro po
poludniu wyjezdzam. Chorwacja. Slicznie bedzie. Bede dostepny pod
numerem Plus GSM jak by cos ktos chcial na sile :) Tak wiec, jutro
bedzie ostatnia notka pisana z polski, a jak znajde na miejscu
kafejke to bede sie starac codziennie cos pisac. Milego
wieczoru:)
21
czerwca
2006
Dzisiaj dzien pozytywny byl. 3 lekcje na ktorych nie bylem.
Bozenka mnie na dyzur wyslala. No to git. A tak wogole to w Wodziu
na rowerku bylem.
Gralismy z Klintonem na komersie w gimnazjum dzisiaj. Fotki:) Klik
zeby powiekszyc:



Potem przyjechala do mnie "moja" Andzia :p Jak zwykle pogaduchy i
wyglupy:p Klik zeby powiekszyc:

No to zycze milej nocy. I snow 3D jak to Jagoda powiedziala :D
20
czerwca
2006
Kolejny dzien stal sie juz przeszloscia. Jutro kolejny stanie sie faktem. I tak dzien za dniem.
Bywa...
Czemu taki wstep? Nie ma konkretnego powodu. Moze po prostu lubie czsami sobie pomyslec?
Szczegolnie gdy jade sobie na rowerze. Taki trip Bełsznica - Czyżowice - Gorzyce - Gorzyczki -
Gorzyce - Olza - Odra - Bełsznica mnie ladnie zrelaksowal. I przy okazji na kondycje wplynal,
przynajmniej troche. Jezeli by tak spojrzec, tak sie przyjzec... to co nowy dzien wnosi do naszego
zycia? Zmartwienia? Problemy? Nowe doswiadczenia? Przezycia? Spotkania? Trudy? Radosci? Mozna by
tak wymieniac w nieskonczonosc. Ale tu nie o to chodzi. Chodzi o to ze nastepny kolejny dzien
naszego zycia to niespodzianka. Mimo tego ze planujesz, to tylko po czesci sie zawsze sprawdza.
Nigdy nie mialem dnia idealnie zaplanowanego... Moze to przez to, ze zawsze dodaje troche czasu
wiecej na jakis event. Moze. Zobaczymy, teraz juz mam wakacje wiec planowanie odchodzi wogole w
kat. I niech tam zostanie juz na zawsze.
Spontanicznosc! To jest to. Ci co mnie znaja, potwierdza. Zawsze cos wyskoczy. Nie ma ze boli. Jak
sie chce to sie moze, tak przynajmniej u mnie jest. Uwierz w niemozliwe...
I tym oto akcentem zakoncze swoje wywody. Zycze dobrej i spokojnej nocy oraz kolorowych snow (bo
ponoc sny mamy czano-biale)
20
czerwca
2006
Welcome :D To jak?? Ci lepsi dzisiaj maja wolne?? O technika mi
chodzi ludzie:p Mimo wolnego pobudke mialem samoistnie o 8:45.
Czemu? Nie wiem :( Za szybko. Wstalem i robilismy z tata baterie do
kamery. Kater & S-kaa Battery Inc. :D
Teoretycznie mialem skosic trawe ale... ale drugi raz w ciagu
tygodnia mi sie kosiarka skonczyla:D To trzeba umiec co?? :D
To w zamian umylem nasza bryke. Taki czysty Civic, az chce sie
jezdzic:)
O 15:00 wypad nad wode, jedzie ktos?? Jak cos to dajcie znac na gg,
jabbera ew. gsm. Czekam:)
19
czerwca
2006
..tak, zwyczajny pot mnie dzisiaj przesladuje. Porazka po prostu, zenada jak by to Magda
powiedziala. Rano... tak slicznie sie spalo, nie chcialo sie wstac. Jednak w snach to wszystko sie
moze zdarzyc. Jestem w szoku :p Na pierwsza lekcje nie poszedlem, spalem w tym czasie. Warto bylo
dluzej pospac:) Oczywisie wogole nie bylo warto isc nawet dzisiaj. Szczegol, juz bylem wiec :p
Oczywiscie Urbaniec mnie musiala dobijac ze na buli jest. Nic tylko sie isc chlastac :(
Wrocilem to koc i boombox w lape i na dwor sie opalac. Troche trzeba o siebie zadbac, opalenizna
sie przyda.
Zrobilem sobie porzadek na hdd, caly jeden dysk zreorganizowalem. No i stawiam SuSE. Nie wstal. Nie
wiem czemu mi sie reebotuje w drugiej fazie setup'u... Walic.
Teraz czekam na Kasinka. Miala byc o 17:00 a jeszcze
jej nie ma:p No to coz, poczekam jeszcze :)
19
czerwca
2006
Jest taki ktos na tym swiecie. A juz wydawalo sie ze Ja
(przyjaciolke) stracilem... Wydawalo mi sie. W sumie to nam obu sie
tak wydawalo. Juz jest dobrze, jeszcze chwile poboli ale
przestanie. Musi przestac. Jak tak teraz sobie tu sam siedze, w
pokoju o 23:58 to zaczynam widziec wszystko w innym swietle. Mam
cala noc zeby wszystko przemyslec jeszcze. Ale juz teraz wiem, ze
wszystko zostanie miedzy nami tak jak bylo. Moze tylko kilka
najblizszych dni bedzie lekka "nerwowka" lecz napewno sie ulozy.
Bede miec dwa tygodnie tylko dla siebie, bez zmartwien, bez
niczego. Tak. Kraljevica, Chorwacja wita juz od soboty a wlasciwie
piatku. Obaj damy rade, musimy. Nie bede rozpisywac co i jak, za
duzo tego. Niech to zostanie tylko miedzy nami. Musimy sie kiedys
wybrac na dysk znowu razem :) Juz dzisiaj na festynie sie super
tanczylo. Pierwszy raz sie tak swietnie bawilem na jakiejs
wiejskiej potancowie:p heh:) Tylko prosze o cos, Ty juz wiesz o co,
czegos Ci brakuje w stosunku do mnie... zmien to, ja to
zmienilem.
To kiedy znowu potanczymy?? Chyba dopiero jak wroce:) Dobrej nocy
dla wszystkich :)
18
czerwca
2006
...coś jest, a później tego nie ma...
17
czerwca
2006
...wytwarzaną przeze mnie samego! Wydarzenia ostatnich dni dają
mi ostro do myślenia. I nie tylko mi. To właśnie mnie najbardziej
boli... że ktoś... a właściwie... kto nie ryzykuje. To tylko
teoria! Trzeba dać szanse żeby... Warto. Dla ... warto! Pewnie
widać, dużo nie domówień. Wielokropków. Ale to o to chodzi. ... po
to ta kateogria! WSPOMIENIA I REFLEKSJE. O to chodzi. Co widać a co
na zewnątrz: dwa różne światy. Dwa. Bo tyle to chyba
wystarczy. DWA...!!
17
czerwca
2006
Wczoraj krecilismy kolejne sceny do filmu Chaos 2. Najlepszy
bajer to to ze nie widzialem nawet pierwszej czesci. Bylem
Wojowniczzym Drechem Nindźa :D Wszystko bylo by spoko tylko ta
pogoda... Upał nie do wytrzymania. Lecialo ze mnie jak z mokrej
szmaty... W drodze powrotnej wszedlem na chwile do Qlli. Dzien
zakonczylem (tylko teoretycznie) o 21:00.
16
czerwca
2006
Wczoraj bylo Boze Cialo. Nie chcialo mi sie isc na procesje a
mimo tego bylem bo tata mnie szantazowal ze bede miec "przykre
konsekwencje" wiec wolalem nie ryzykowac. I w sumie nie bylo tak
zle na tej procesji. Spotkalem Tomka Pijaka i umowilismy sie nad
wode ze pojezdziemy. Tomek stwierdzil ze jakies laski by trzebabylo
wziac to napisalem do Kamili sms'a. Tyle ze jak przyjechalem do
domu po procesji to... zasnalem, 14:30 mnie Tomek obudzil. To
jedziemy po Kamile. Kamila stwierdzila ze wejdziemy jeszcze po
Andzie (Pani Doktor). Andzia oczywiscie ze nie jedzie ale
zostalismy u niej. Smieszno i bolesno bylo. Dwa guzy na mojej
glowie, pelno zywicy we wlosach, rozlane kawy, obaj mokrzy (tzn
Andzia i ja) i Andzia wyciaprana olejkiem do opalania . Na wczoraj
byl planowany grill u Tlały i jak byl planowany tak sie odbyl.
Faaaajnie bylo. Zdawalo sie ze komary nas zjedza w calosci :/
Poglupilismy, pogadali, posmiali... ogolnie impra sie udala na 100%
:) Jak wrocilem to poszedlem na festyn zobaczyc ktory byl 100m od
mojego domu wiec wypadalo chociaz na chwile wpasc :p Ogolnie dzien
zakonczylem o 00:15 w bardzo pozytywnym nastroju :)
Reszta klimatow co mnie z Magica trzyma to The Von Bondies - Tell
what you see
15
czerwca
2006
Mala relacja z tego co sie dzialo w Magicu wczoraj:) A dzialo
sie duzo mimo tego ze ludzi bylo raczej malo. Jak przyjechalem to
ogladalem mecz Polska - Niemcy z MaDDoG'iem, Clavish'em i Bąblem
(ktory notabene mial wczoraj urodziny) Smiechu bylo masa:) A dalej
juz tylko pozytywnie :) Do 3.00 bawilem sie prawie non - stop z
Andzią (Pani Doktor) :) I tutaj, nie urazajac nikogo, musze
przyznac ze jeszcze z zadna dziewczyna mi sie tak swietnie nie
tanczylo :) Wymiatalismy po calym prakiecie. Obok nas bylo
najwiecej wolnej przestrzeni (i oto wlasnie chodzilo:)) Po prostu
bylo naprawde swietnie!!
Tekst tej piosenki dedykuje wlasnie Andzi, z podziekowaniem za
super noc:
14
czerwca
2006

Chyba komus sie w pracy nudzilo :D
14
czerwca
2006
Tak, juz powoli mamy wakacje :) Wczoraj nic nie napisalem bo cierpialem na powazny brak czasu... Byla u mnie Ania po strone i razem pojechalismy do Kamili na truskawki. Wrocilem to zaraz sie zbieralem do roboty, a jak jechalem spowrotem to jeszcze spotkalem paru ludzi i w domu bylem o 23.00 czyli praktycznie polozylem sie zaraz spac. Dzisiaj w szkole... masakra. Pustki i luzy totalne. Tak sie nie chcialo siedziec ze to przesada. Wychowawczyni dalem uspr za ostatnie pare dni i tym oto sposobem zjechalem z 43 na 21 eNek :D A dzisiaj co?? :D Club Magic :D Maras :D A ekipa bedzie wysmienita:) Ania, Kamila, Dorota, Kasia, Patik, Monia no i moze Tomek Pijak pojedzie :D Dwie najlepsze wiadomości dnia: OSA i PEPE maja juz prawko w kieszeni a doslowniej w portfelu!! No to chopy, kiedy kaj jadymy?? :D hehhe. Teraz tylko musze troche mamie w porzadkach pomoc i mykam do mojej Qlleczki :) have a nice day :)
12
czerwca
2006
Byl u mnie Ryba po plyte. Plyte wzial i pojechalismy do Olzy i
Odry. Musialem z Kamila pogadac co z tym dyskiem robimy. I tak
zesmy gadali ze 2h pod szkola bylismy a do niczego nie doszlismy.
Jak jechalismy spowrotem juz to weszlimy we 3 do Ani. I w sumie
chyba zostalo na tym ze pojedziemy w srode. I zalozylem sie z
Kamila o 7days'a ze bedzie w nocy padac. Chyba przegram:p no ale
trudno sie mowi:) Ide spac powoli. Dobranoc

12
czerwca
2006
12
czerwca
2006
Powrot ze szkoly. Nie bylem z Osa, Cycem i Seba na ostatniej lekcji tzn technice biurowej. My z Osa nie mielismy referatu a oni czemu poszli - nie wiem. Poza tym to nas 18 nie bylo dzisiaj w szkole. Klasa nie??:D Przynajmniej byly luzy. Z pola zlaiczylem rok. Poprawilem ostatni spr na dwie trojki. Teraz sie tak zastanawiam, czemu tak zaraz nie napisalem tego?? Jutro napisze tylko z rachy na 3 i git:) Meal mi sie wlasnie tu skarzy ze dostal z maty na rok 2 a z pola 3. Placze ze sie do liceum nie dostanie, A mi sie wyadaje ze jednak da rade. Tak czytam jogga Sabayon'a... wpadl na fajny pomysl. Poczytajcie sami Ciekawe czy wypali? Mi sie osobiscie pomysl podoba :) Zycze powodzenia :)
11
czerwca
2006
Powrot od Ryby:p mialem jechac do Lubomi na Mandaryne (ała,
wiem. Ale mialem juz pomidory naszykowane :D) lecz nie wypailo.
Mowi sie trudno. Ryba mial niezla banie, co nie znaczy ze piajny
byl czy cos. Przymarzyl mu sie swingers day (niektorzy chyba wiedza
o co chodzi :) ) W sumie fajna wizja :D hehe. Tak wiec Qlla
zalozyla sobie bloga. Niemozliwe? A jednak! http://qlla88.blog.onet.pl/
No to juz mamy cos wspolnego na necie :p heh :) Zdjecie ktore
widzicie dostalem wczoraj. Cos mnie naszlo zeby je tu zamiescic.
Czemu? Tego nie wiedza nawet najstarsi gorale :p Tomek na nim tak
slicznie wyglada. Ma takie pijane oczka :D A Darine sami ocencie :p
Chyba ladnie wyglada :)

11
czerwca
2006
No i jest:p niedziela. Niedziele zaczalem ja o 00:32 :) Qlla wrocila z imprezy i do mnie dzwonila. O czym zesmy gadali to nie wiem:p positive. Zasnalem zaraz jak odlozylem fona :D W kosciele bylem na 9. Spoko, tylko obudzili mnie o 8.35 :/ nawet nie zdazylem do prysznica wskoczyc. Spowrotem przyjechalem z Holkiem.Wgralem oryginalengo softa jednak do mojej SL'ki ale spatchowalem go w najbardziej odpowiadajacy mi sposob :) Zjadlem obiadek, jeszcze musze po nim pozmywac :( a daej to pary u Ryby. Konkrernie u jego mamy i siostry. Wlasnie do mnie tata wkroczyl z mapa. Mam mu sprawdzic czy jechac do Kraljevicy przez Klagenfurt - Lubljana - Rijeka czy moze jednak Maribor - Zagreb - Rijeka ?? No to mu sprawdze zaraz :) zyczem milej niedzieli:)
10
czerwca
2006
Jak ja nie lubie tego dnia! Maskra! Tylko slysze sprzataj i sprzataj... przesada. Przeciez wiedza ze i tak nie bede sprzatac a dalej to samo. Z ranca zainstalowalem sobie Windows Vista Beta 2. Fajny system ale... na moim sprzecie to raczej chodzi stanowczo za wolno (Duron 1,2ghz, 576mb ramu, GF2 64mega) Potem zrobilem strone dla Pani Doktor, na infe potrzebowala. Mozecie ja sobie looknac tutaj: Strona domowa Andzi Dalej poszedłem kosic trawniki i teraz jak chyba widac siedze przed kompem. Jeszcze by wypadalo poodkurzac i podloge u mnie wytrzec ale to potem. Teraz mi sie nie chce. Milego dnia :)
09
czerwca
2006
I bedzie bardzo krotko. Liceliada dala rady jak swinia (glupie porownanie, wiem):D Zabawa byla przednia, szczegolnie z ta ekipa :) wrocilem do domu i praktycznie zaraz jechalem do Dariny. Maras:p Mecz: bez komentarza... dobranoc
08
czerwca
2006
No to najbardziej pozytywna wiadomosc seasonu :D ZALICZYLEM MATE:D:D:D:D to jest po prostu
masakra :D tak happy dawno nie bylem. Czyli mam juz praktycznie wakacje :) No to jutro do Ekonomca
sie nie wybieram, ide na Licealiade do MOKu. Dorota mnie jakos wkrecila :p Przed chwila wrocilem z
rowerowego tripu. Towarzyszyli mi Osa i Ryba (Wstawaj Ryba, ojczyzna Cie wzywa:D) Rogow - Czyzowice
- Gorzyce (Mickiewicza 25:p) Czyli bylismy u mojej Qlli. Pogadanka, kawusia i nawet zesmy sie na
kolacje zalapali :D Czyli ogolnie dzisiaj dzien very pozytywny :D Tylko mi Jumpera szkoda, gosciu z
Allegro go na 500zl zrobil na lewo... coz, takie jest zycie. Przykro mi Jumperze :)
Zycze dobrej nocki :)
07
czerwca
2006
K - kochający i... kochany
A - asertywny
T - troskliwy
E - elegancki i entuzjasta
R - rozrabiaka
czyli Kater
Gdybym musiała określic go w dwoch slowach brzmialo by to mniej wiecej tak: THE BEST :) Mozna z nim
pogadać o wszystkim i mieć pewnośc ze nie dowie sie o tym poł szkoły... Sympatyczny i energiczny
chlopak o trochę skomplikowanej naturze... Chociaz jak to mówią: "kto chce ten zrozumie :D " Jest
moim jedynym klasowym przyjacielem i wiem ze zawsze moge na niego liczyc... Nawet o godzinie 23.40
na rynku w Wodzisławiu :P:P Teraz troszkę wad :P Czasami... jak kazdy zresztą ma zły dzien... a
wedy... nie radze wchodzic mu w drogę...:P Zaborczy i zadziorny...Uparcie dazy do swojego celu...
Dobra... Dosyć tych wad :P:P Podsumowujac Marcinka jest to normalny zwykły chlopaczek, ktory jednak
ma w sobie cos wyjątkowego co przyciaga do niego ludzi :) Pozdrowionka dla Ciebie Marcinku :* P.S.
Nie zmieniaj się :)
07
czerwca
2006
Więc...można powiedzieć że jest moim internetowym kolegą, choć mieszkamy w sąsiadujących wsiach:) Mimo sporej różnicy wieku jakoś udaje nam się dogadać. Żarty? Wygłupy? Rozważanie? Poważna rozmowa? Proszę bardzo! Nam to się udaje. No i jakoś ta internetowa - gadulcowa znajomość się toczy i toczy..już kawałek czasu. Jest dobrze. I niech tak zostanie. Pozdrawiam :-)
07
czerwca
2006
Jest na pogrzebie kilka takich chwil w ktorych sie rozczulasz. I tu nie sztuka jest miec kamienna twarz tylko sie rozplakac. Pierwsza taka chwila jest gdy widzisz jak male dziecko sie rozplacze gdy widzi zmarlego. Dalej gdy uslyszysz grajaca orkiestre za drzwiami domu pogrzebowego. Nastepnie gdy zamyka sie trumne i cialo jest wynoszone z kapicy do karawanu. Kolejno dalej gdy slyszysz kazanie o zmarlym... I chyba obraz ktory najbardziej mi zapadl w pamieci.. powiewajacy na wietrze czarny krawat... nie wiem czemu, tak jakos ten krawat mnie po prostu... I w taki oto sposob porzegnalismy moja prababcie... Ona ma sie juz z pewnoscia lepiej niz na tym swiecie. Z Panem Bogiem - Zostancie z Bogiem...
06
czerwca
2006
Czy w moich rekach zaden telefon nie moze zostac normalny?? Od
rana mam Siemensa SL45i i juz w nim soft zmieniam :D masakra. W
sumie to na lepszy. Osa twierdzi ze potem sie mu bedzie na glowie
bzdzic ale on sie nie zna:p co by tu jeszcze napisac? jakos nie mam
weny. Jutro pogrzeb :( smutno bedzie troche.Mam strasznie zimno w
pokoju. Ciekawe why? Odpalilem wczoraj Ubuntu, pierwsze wrazenie:
niezly live-cd z mozliwoscia instalki. Brakuje tylko KDE (chyba ze
dopiero z dysku sie KDE wlacza) a jak nie to sie sciagnie paczki
KDE 3.5.2. Kabelek z glosikow sie popsul, ooooo zaczlo grac,
wystarczylo tylko nim wspomniec. Ciekawe na jak dlugo? Pewnie jak
wysle ta notke to przestanie. To sie nazywa wlasnie zlosliwosc
rzeczy martwych. Musze tez wspomniec o Darinie, ta dziewczyna
koloruje mi zycie jakos ostatnio. Pozytywnie :) MARAS jak ona by to
powiedziala:p jak nie wiecie o kim mowie to zajrzyjcie tutaj:
Darinka na fotka.pl
Tak w sumie to gdzies bym wyskoczyl jeszcze. Tylko to raczej nie
wyjdzie :/ nie pytajcie czemu. A tak przy okazji: nie ma ktos
czasem na sprzedanie czytnika kart pamieci? Jakiegos taniego. Byle
MMC/SD by czytal. Zycze dobrej nocki:)
I mala propozycja na wieczor: Cascada - A Neverending Dream (The
Real Booty Babes Remix)
05
czerwca
2006
Zacznijmy od tego ze moj telefon mnie nie lubi juz chyba.
Wylacza sie gad SAM!! Wyrzucem go przez okno. Ubunto sie sciagnelo
z ranca, czekam jeszcze na SuSEła i bede sie bawic :D Tak czytam
sobie co inni o mnie pisza... i milo i chlodno. Czemu twierdzicie
wszyscy ze ja kobieciarz jestem? Przeciez mam swoja jednyna i sie z
Nia trzymam.(Edycja 20.06.2006 o 17:45:12: Mialem swoja jedyna
ale juz nie mam. Tak w ramach uaktualnienia pisze) Chyba z wami
cos nie teges:P Ale dzieki za opinie, czekam pod moim gg na wiecej,
z checia je zamieszcze. W szkole bylo tak ze bylo:) za wiersz z
pola 4, poprawilem sprawdzian, na nie wiem ile, z maty to samo.
Tyle ze to nie bylo z tej maty zbyt proste. Kurde, zgubilem motyw
:| @home spokoj wiec nic na ten temat nie pisze:) To chyba na tyle
na dzisiaj, wystarczy. Jutro sie znowu cos dorzuci :P
a tak na wieczor to juz tylko: Megara vs. DJ Lee - Outside World
(Club Mix) Branoc wszystkim :*
PS. Darina sie nam rozchorowala - kazdego szkoda:p (zartuje
Darinko, wybacz mi to:* ;) :p )
05
czerwca
2006
Kobieciarz, wielki optymista, ktory niczym sie nie przejmuje i korzysta z zycia na maksa.... Potrafi widziec we wszystkim cos pozytywnego. Dusza towarzystwa, umie rozbawic otoczenie, strasznie uparty
05
czerwca
2006
Ekhm ekhm..slychowac mnie dobrze? Noo to jedziem :) Więc pragnę stwierdzić iż osobnik Kater jest: ZaKrEnConY (napalone SheSnASTKI r0x :D ) ale tak pozytywnie, hmm..jest _TROCHE_ podobny do mnie, ale naprawde tylko troche [; Tzn to że mnie czasem rozumie jako jedna z tak nielicznych niestety (a moze naszczęście?) osób..Ostatnio coś tam kombinuje z *nixami (I za to wieeeelkiee + u mnie masz Marcinku) podczas gdy prawdziwy geek jakim jestem ekhm ekhm..JA :D przesiadł sie na M$ Syf :D Dobry kumpel, można mu sie zwierzyć, pogadać o wszystkim..chociaż no ten..czasem nie rozumie mojej zawiłej psychiki (nawet ja nie rozumiem no ale chuj :P)..Dobra wiecej nie napisze bo mi spirytus zeżar szare komórki..DA OVER
05
czerwca
2006
Pewnie będę nieobiektywna ;) i w zasadzie nie powiem nic więcej niż Ania i Darina. Wulkan pozytywnej energii, człowiek wiecznie uśmiechnięty, pełen życia... Zawsze osiągnie to, co chce. Beztroski. Czasami może za bardzo. Ma w sobie mnóstwo pozytywnych cech (o których nie będę wspominać... ;)). Po prostu- KATER. To wyjaśnia wszystko, z wszystkimi wadami i zaletami. Bądź zawsze sobą. Bo taki jesteś najlepszy.
Edit: na prośbę Qlli. Dla Ciebie wszystko... ;)
04
czerwca
2006
...facet z krwi i kości? może.... jedno jest pewne kobieciarz! ogólnie spoko gościu, dobry kumpel, człowiek z wyobraźnią, wie czego chce i skrupulatnie do tego dąży, używa życia na całego, nie dba o opinie innych, żyje z dnia na dzien, szybko nawiązuje kontakty, jest szczery, otwarty, Jest człowiekem KONKRETNYM, myśle że warto z nim rozmawiac....
04
czerwca
2006
Męski odpowiednik mnie samej, identyczne podejście do życia i spraw z nim związanych, wulkan energii. Potencjalny kandydat na męża. Mężczyzna do tańca i do różańca. Swoim sposobem bycia udowadnia iż należy brać z życia wszystko to na co ma się ochotę. Sprawia iż na mojej twarzy pojawia się uśmiech. Jest to jeden z niewielu ludzi z którymi rozumie się doskonale mimo iż aż tak długo to my się nie znamy. Jego poprostu nie da się nie lubić
04
czerwca
2006
No to mamy wieczor, fakt ze dopiero wczesny ale wieczor:) 3
notka dzisiejsza, a co mi tam, niech jest. Niedziela minela nawet.
Mama zrobila smaczny obiadek i mi przypadla rola zmywajacego po
nim. Po obiadku wlaczylem sobie wode do kapania tylko ze ktos byl
cfanszy i mi ja wylaczyl. 14.00 - ja chce wchodzic do pysznica i
zimna woda, na szlag by Cie trafil. Musialem poczekac az sie
nagrzeje. W kosciele bylem na 15.15 w Osinach, przed masza
zaliczylem jeszcze spowiedz. W Osinach byl odpust, kupilem sobie
20dkg malinek :D 5zl :/ walek, "roz to nie dycki" o 17.00 modlitwy
za zmarla Prababcie... smutek i melancholia mnie naszly. Teraz
siedze sobie sam w domu. Przez caly dzien uczylem sie z pola na
poprawe sprawdzianu... nie ma co, musze to poprawic...
Na mile zakonczenie dnia: Laguna - Unforgiven :)
04
czerwca
2006
Wlasnie dopadlem na FTP'ach dwa ciekawe tytuly: Ubuntu 6.06 i SuSE Linux 10.1 :D czyli w sumie 4376434kB a po ludzku bardziej 4.17GB :) nic tylko czekac az sie sciagnie i... Ciekawi mnie tylko czy to sa wersje PL czy EN?? Mniejsza o to! Czyli MDK pozyje jakies... 3 -4 dni jeszcze :)
04
czerwca
2006
...przychodzi tak nagle... Wczoraj umarla mi prababcia... miala 95lat, 8 grudnia miala by 96...
Byla to spokojna smierc, wszyscy byli przy Niej...
Nie potrafilem wczoraj usiedziec w domu po tym co sie stalo, dzieki wszystkim ktorzy wczoraj mnie
pocieszali (w szczegolnosci My Lover)...
Mam tez nadzieje ze Pani Doktor wyjasnila sprawe z... (I tu nie chodzi o My Lover). Milego
dnia...
03
czerwca
2006
02
czerwca
2006
Witam:) No to dzisiaj Ekonomik sie bawił w Brennej. Caly i nie
caly. Czemu? Gral MaDDoG, gral jak zwykle swietnie to czemu tylko
ok 50ludzi bawilo sie pod scena? Oczywiscie najbardziej 3aTE, oni
to wogole wymiataja(czemu nie jestem rok starszy? Chodzil bym z
nimi do klasy:/) Tego juz nie zmienie, niestety. Tak wogole to oni
wygrali caly Rajd:p Ja strzelalem z wiatrowy:D (6 na 8 mozliwch
pkt) Byl tez konkurs na najlepszego tancerza, nie trzeba bylo mi
dwa razy mowic. Dajemy na scenie, w tle zorba, trzymiemy sie za
ramiona i jakas laska sie do mnie zagaduje. Spoko, fajnie. Tylko
pozniej Osa i Cycu mi mowia ze tej lasce rece uciekaly na moj tylek
:D masakra :D a dalej to juz sie dzialo. Z Donia wzielismy udzial w
konkursie znowu tanca ale ... erotycznego :D lol. Moze nie bylo
zbytnio erotycznie ale i tak bomba :D i tak sobie czas milo lecial.
18.15 w Wodziu. Nie wiem czamu, nie wiem z czego ale brzuch mnie
bolal. 18.30 bus, jechalem na chwile do Kasi, dawno zesmy sie nie
widzieli :/ i pozniej do domku. Mamusi trzeba bylo zdac relacje co
i jak:p Dalej to juz byla tylko konfiguracja mojego Linuxa,
przesiadam sie na Mardrake'e. Kadu, Psi i personalizacja :p A jutro
sie zapowiada super sobota :D impra do rana @OSP Żuchów :D ale o
tym to napisze jutro jeszcze wam :)
a tak na wieczor to proponuje: Max Farenthide & DJ Hubertus -
How Do You Do
01
czerwca
2006
...czyli standardowe problemy czlowieka w moim wieku. Szkola:
norma, pogoda coraz ladniejsza. Chodzic i uczyc sie czlowiekowi nie
chce. I przez to sa problemy z rodzicami. Ciagle wypominanie. Ale
powoli sie przyzwyczajam :) No i milosc... Moja milosc jest o mnie
strasznie zazdrosna... Niby to dobrze, przynajmniej widac ze
dziewczynie na mnie zalezy... Lecz nie ma rozy bez kolcow. Ogolnie
to my lover juz nie lubi mojej dobre kumpeli (Pani Doktor, to o
Ciebie chodzi), dobrze, ze jeszcze przynajmniej troche lubi
Kasinka... Nie no, wiem, ja tez jestem zazdrosny o nia ale chyba
nie az tak:p zalezy mi na dziewczynie bardzo... Dobra, dosc tych
problemow. Porusze cos pozytywnego:) Obejrzalem sobie jakas godzine
temu film The Detonator, ladny. A jutro co? Ogolnoszkolny wypad do
Brennej na Rajd Monte - Ekonom. Support: DJ MaDDoG :D
Jesli moge cos polecic to juz tylko: Alex Megane - So Today
[Original Mix] Zycze milego wieczoru i nocki :)
01
czerwca
2006
No to mam wlasnego Joggera. Mialem juz kiedys swojego bloga ale jakos zamilkl. Pomysl z Joggerem sciagnalem od meal'a (thnx men:p) Czyli od dzisiaj by trzeba bylo cos dodawac od siebie. Zaczne juz w nastepnej notce. Pozdrawiam
01 lutego 2010, 10:07:40 | Zmiany |
Fajne, nowe templatki znalazłem. Ta jest ciekawa.
24 maja 2008, 15:22:12 | Propozycje |
Propozycje na dzisiejszy wieczór proszę składać w komentarzach :)
12 maja 2008, 20:39:30 | Adresy |
Mój journal jest dostępny z następujących adresów:
journal.katryniok.info
journal.marcin-katryniok.pl
oraz kater.jogger.pl
06 maja 2008, 15:34:54 | Reaktywacja |
Ha! Nadchodzi długie wolne, czas poszukiwania studiów i gorrrących imprez oraz ważnych wydarzeń. tak więc journal wraca do łask!
01 września 2007, 10:35:24 | Pogodno |
Kończy się okres ciepłych nocy i wieczorów, pogoda coraz bardziej jesienna. Lato! Już za Tobą tęsknimy!