16
lutego
2010
A jakoś mnie tak naszło... :)
15
lutego
2010
Za gazeta.pl:
Niektórzy ludzie mają uwarunkowany genetycznie niski poziom enzymu monoaminooksydazy - MAO. Odznaczają się oni specyficzną cechą - to poszukiwacze wrażeń. Łączą się z nią impulsywność, ekstrawersja, nonkonformizm i słabe uspołecznienie. Poszukiwacze szybko się nudzą tym, co powtarzalne, i potrzebują wciąż nowych stymulacji. Lubią ryzyko, jeśli przyjemnie ich ekscytuje. Ignorują negatywne skutki nawet wtedy, kiedy o nich wiedzą. Pomniejszają niebezpieczeństwa. Mogliby uprawiać sporty ekstremalne albo rzucać się w szalone operacje finansowe.
Gdzie można zrobić badania poziomu tego enzymu w organizmie?
11
lutego
2010
Znów mam dosyć tej pracy.
Rzadko zdarzają się takie momenty jak dzisiaj. Wysiadam. Potrzebuję przerwy.
10
lutego
2010
Dawno. Dawno nie było takiego mętlika w mojej głowie.
Nie wiem co jest, nie wiem co się dzieje. Wszystko było jasne, proste i wygodne - wszystko się zmienia. Zmienia się, nawet nie wiemy kiedy, nawet nie wiemy czemu. Czasem jest to sprawa jednej, krótkiej chwili. Dzieło przypadku. Jak wszystko. Przeznaczenie nie istnieje, światem rządzi przypadek. W co ja wierzę? Wierzę w to, że przypadku nie da się zmienić, przypadek się "stał" i jest, musimy się z tym pogodzić. Możemy próbować ingerować ale jak się to skończy... decyduje, właśnie, przypadek. I cóż, pewnie nie zrozumiecie sensu tej mojej wypowiedzi. Sam jej nie rozumiem. Śmietnik mam w głowie, ktoś tam musi posprzątać. Na razie nie ma chętnych do tego, a ja sam się boję tam głębiej wchodzić. Boję się samego siebie, boję się każdej kolejnej decyzji. Jeszcze tak ze mną nie było. Zawsze wychodziłem z wszystkiego obronną ręką, spadałem na cztery łapy. Czasem lekko poturbowany, jednakże bez uszczerbku. Teraz może się to skończyć źle. Dla mnie i nie tylko.
...przepraszam
02
lutego
2010
Ktoś ma ostatnio szalone pomysły.
No tak, ja rozumiem, że mogło się o tym myśleć od dawna i może był to jeden z większych celów w życiu ale sytuacja się zmieniła, chyba diametralnie. Tylko czy ja wiem, czy jestem gotów na takie pomysły? Nie żebym kiedyś też takich nie miał, też o tym myślałem. I czasem tylko tak płytko, a czasem bardzo poważnie. Może brak odwagi u mnie? Na razie mam luksus, można by rzec, po co z niego rezygnować? Poczekam, co się stanie, w końcu to prawie jak ciąża, 9 miesięcy na rozwój pomysłu i zweryfikowanie sytuacji.
01
lutego
2010
Śpię sobie smaczne, po 2ch zarwanych nocach.
Z racji tego, że mieszkam najbliżej pracy, mam klucze z biura i otwieram rano, zawsze jestem 6.45 już w pracy bo lubię sobie zjeść na spokojnie śniadanko w firmowej kuchni.
Dziś, 6.52 dzwoni telefon, Sabina (koleżanka z biurka obok) dzwoni.
- Marcin, gdzie jesteś?
- W łóżku, a co...? ( i w myślach: oszfakien sziiit!)
- wstawaj do pracy, idę się na serwis ogrzać...
I nawet nie poczułem, że na podwórku dziś -12 stopni jest...
01 lutego 2010, 10:07:40 | Zmiany |
Fajne, nowe templatki znalazłem. Ta jest ciekawa.
24 maja 2008, 15:22:12 | Propozycje |
Propozycje na dzisiejszy wieczór proszę składać w komentarzach :)
12 maja 2008, 20:39:30 | Adresy |
Mój journal jest dostępny z następujących adresów:
journal.katryniok.info
journal.marcin-katryniok.pl
oraz kater.jogger.pl
06 maja 2008, 15:34:54 | Reaktywacja |
Ha! Nadchodzi długie wolne, czas poszukiwania studiów i gorrrących imprez oraz ważnych wydarzeń. tak więc journal wraca do łask!
01 września 2007, 10:35:24 | Pogodno |
Kończy się okres ciepłych nocy i wieczorów, pogoda coraz bardziej jesienna. Lato! Już za Tobą tęsknimy!